Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 listopada 2025

Wieże widokowe - Góra Wszystkich Świętych

Czasem wystarczy jedno wejście, by zniknąć z tego świata i zobaczyć inny.
Na Górze Wszystkich Świętych, pośród sudeckich wzgórz, stoi wieża - nie za wysoka, nie za niska. Tyle, żeby wznieść się ponad mgłę.


- Zbudowana z czerwonego piaskowca ponad sto lat temu.
- Cicha, a jednak czujna - jakby pilnowała porządku między lasem, a niebem.
- Jesienią... miewa widoki jak z bajki. Albo snu. Jak na tych zdjęciach - morze chmur, a ponad nimi samotne grzbiety Gór Sowich i Bardzkich.

wtorek, 17 października 2023

Czeska Szwajcaria - raz jeszcze

Pravčicka Brana w pobliżu miejscowości Hřensko naszymi o czami.













Wspomnieć musimy, że dostęp pod samą bramę i tarasy widokowe jest płatny. Wejść tam można za 75kc, w październiku od godziny 10:00 do 18:00. I jeszcze ważna informacja dla zmotoryzowanych. Nie ma przed wejściem na szlak żadnego parkingu, a wzdłuż drogi dojazdowej stoją znaki zakazujące parkowania na poboczach z obu stron. Samochód można zostawić w pobliskim Hřensku i albo podejść kilka km, albo podjechać lokalnym autobusem.

Na zakończenie musimy jeszcze wspomnieć, że po głośnym pożarze, jaki miał miejsce w Czeskiej Szwajcarii, nadal spora część szlaków pozostaje zamknięta ze względów bezpieczeństwa. Więc planując wyjazd w tamte strony, warto zapoznać się wcześniej z aktualnie panującymi tam warunkami.

sobota, 14 października 2023

Czeska Szwajcaria

Narodowy Park Czeskiej Szwajcarii, znajdujący się przy granicy z niemiecką Dolną Saksonią, nie ustępuje niczym naszym Górom Stołowym. Mnogość formacji skalnych i infrastruktura turystyczna, powodują, że warto odwiedzić te zagraniczne rejony i poznać klimat, który odbiega nieco od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni u siebie.
Pasma skał ciągnące się dziesiątki kilometrów, osiągają wysokości zbliżone do 500m.n.p.m. Nie są to zatem góry wymagające, choć krótkie strome podejścia na wierzchołki skalne potrafią dać chwilowy wycisk. 


W parku charakterystyczne jest to, że znajduje się wiele punktów widokowych, z których mamy możliwość podziwiania zróżnicowanych widoków od sąsiadujących ze sobą skał, po otwarte przestrzenie i okoliczne wsie, leżące w dolinach. Przy dobrej widoczności, horyzont potrafi sięgać kilkudziesięciu kilometrów.




Mimo, że trzeba opuścić nasz kraj nie wiąże się to z jakimiś nadmiernymi kosztami. I jest to ogromny plus tego miejsca. Co prawda po niemieckiej stronie, trzeba wydać więcej, ale wystarczy zarezerwować sobie 'ubytovanie' po czeskiej stronie, by taki wyjazd był porównywalny cenowo z polskimi górami.
My wynajęliśmy cały domek w miejscowości Jetřichovice, a doba wyniosła około 100pln na osobę.




piątek, 23 czerwca 2023

Na szlaku GSB - Beskid Żywiecki

Za Węgierską Górką, szlak prowadzi w Beskid żywiecki. Wzniesieniem wzdłuż granicy Parku Krajobrazowego kierujemy się na Abrahamów 857m.n.p.m i dalej stację turystyczną. Ta, niestety w poniedziałkowe przedpołudnie była zamknięta na cztery spusty. Stacja Abrahamów to prywatna agroturystyka bez oficjalnej strony internetowej, gdzie można znaleźć informacje o godzinach otwarcia. Marzenia o gorącej kawie musiały zostać odłożone na później. Ale ...
... niedaleko przecież stoi Górska Stacja Turystyczna "Słowianka"


Poszłyśmy zatem z nadzieją, że już niedługo przysiądziemy sobie w drewnianych ławach z gorącym kubkiem. Nic bardziej mylnego. Głupią była każda z nas, myśląc że na Słowiance nie pocałujemy klamki. To było kolejne schronisko i rozczarowanie jakie nas spotkało tego dnia.

wtorek, 30 maja 2023

Na szlaku GSB - Beskid Śląski

W ubiegłym tygodniu wędrowaliśmy Głównym Szlakiem Beskidzkim z Ustronia. Piekło Czantorii zrobiło swoje, Barania Góra urzekła, z Rysianki popatrzeć mogliśmy na Małą Fatrę, a Diablak ugościł nas zimową aurą. Ale my nie o tych oczywistościach chcieliśmy napisać, a o tym co zwróciło naszą uwagę.

Infrastruktura turystyczna na szlaku, to temat od którego nie da się uciec, planując kilkudniową wyprawę po Beskidach. Stacje turystyczne i schroniska to są te miejsca, które mają zabezpieczać wędrówkę, gdzie można się posilić, odpocząć, czy przeschnąć i nieco ogrzać, przy niesprzyjającej pogodzie.

W Beskidzie Śląskim było jeszcze całkiem znośnie, bo obiekty na szlaku były otwarte, choć to akurat był weekend, więc niewiadomo co by było w tygodniu. Natomiast w części żywieckiej, od poniedziałku, w tym temacie był dramat. Zważywszy jeszcze aktualną porę roku (druga połowa maja), wydawać by się mogło, że wszystkie obiekty powinny chulać - o czym "zapewniał" internet. Niestety, znaczna część była pozamykana i przekonaliśmy się o tym na własnej skórze.

środa, 3 maja 2023

z Archiwum ... #06


  Route 7 370 405 170 - 31,29km :: Janowice Wielkie (PKP) - Trzcińsko (PKP)

Minęło cztery i pół roku odkąd we współudziale i wtedy pod szyldem grupy fb Jurka Jurasza Sudety z Plecakiem, zorganizowaliśmy I Nocną Włóczęgę. Idea miała być cykliczna i rozwijana rokrocznie przy aktywnym udziale osób chętnych poznać górską wędrówkę w nocnych warunkach. Niestety skończyło się na tej jednej edycji, choć przez wielu uznana została za udaną i wartą kontynuacji. 
 
Kartki okolicznościowe rozdane uczestnikom na miejscu startu
 
Podjęliśmy próbę zorganizowania nocnego przejścia w kolejnym roku, ale pomimo starań i poczynionych przygotowań, postanowiliśmy odłożyć projekt do następnego roku, by zrobić to należycie i w ciekawszej. Wszyscy wiemy co wydarzyło się w kolejnych latach w kontekście epidemii Covid-19, a to chyba  tłumaczy, raczej już archiwalny charakter tego materiału.

środa, 12 stycznia 2022

z Archiwum ... #05

 

 
Tym razem chcemy Wam napisać, jak świetnym pomysłem na zimową wędrówkę wielokilometrową jest Narodowy Park Gór Stołowych. Prócz tego, że wraz z Czechami mamy tak wyjątkowe na skalę światową masywy górskie, to dodatkowo są one na tyle dostępne zimą, że nie wymagają wielkiego doświadczenia. 

Góry Stołowe są popularne, znane i lubiane, ale zwyczajowo od wiosny do jesieni. Zimą jest kilka tras narciarskich, które przy sprzyjającej pogodzie są odpowiednio przygotowane i wykorzystywane do biegówek. Po za tym, nie ma tam stoków narciarskich, wyciągów, ani żadnej infrastruktury dla miłośników białego szaleństwa. Przez to Góry Stołowe, zimą pozostają nielicznie odwiedzaną enklawą. Z tego względu, chcemy Wam pokazać, że warto się tam wybrać o tej porze roku i poczuć jak w Narni.

wtorek, 28 września 2021

Wypad w Karkonosze

To miał być powrót do znanych miejsc, ale także czas by przy tym odkryć coś nowego. Niejednokrotnie bywaliśmy na Szrenicy i wędrowaliśmy główną granią Karkonoszy. Kręciliśmy się po Śnieżnych Kotłach górą za dnia, a zdarzyło się nawet raz nocą.
Nie byliśmy jednak nigdy pod Śnieżnymi Kotłami na Śnieżnych Stawkach przy zielonym szlaku. Dzisiaj wrzucamy Wam kilka fotek z tego miejsca, które zauroczyło nas swoim wysokogórskim, niemal tatrzańskim urokiem.












niedziela, 12 września 2021

Na Wzgórzach Kiełczyńskich

Pojechaliśmy właściwie na przysłowiowy  "niedzielny spacer". Byle nie siedzieć w domu, pooddychać lasem i zobaczyć jak prezentuje się Szczytna latem. Chcieliśmy też zobaczyć od dawna nieeksploatowany pod Gogołowem kamieniołom Stanleya - "ciche" kąpielisko z lat 70-tych, ukryte w lesie na północnym zboczu wzgórz. Niestety z żółtego szlaku nie dało się zejść żadną ścieżką, więc odpuściliśmy sobie przedzieranie po krzakach i do kamieniołomu w ostateczności nie dotarliśmy. Po drodze minęliśmy jednak ciekawe urwisko skalne, z którego jest doskonały widok na pobliskie Sudety.



Znaleźliśmy za to, całkiem przypadkowo, nie zaglądając specjalnie do lasu i nie schodząc ze ścieżki około 1,5kg czystych grzybów:  prawdziwków i kani czubajek. Zaskoczyło nas to z powodu panującej w lesie suszy. 


Większość  z tych grzybów wyraźnie cierpiała na brak wody, bo kapelusze na krawędziach zdążyły już popękać. Prawdą jest, że musi w najbliższym czasie popadać, by myśleć o kolejnych grzybobraniach.

czwartek, 2 września 2021

Leśna noc z naftą

Z braku laku i trochę przypadkiem, przebywając gościnnie w otulinie Karkonoskiego Parku Narodowego, nadarzyła nam się okazja, by wziąć udział w wieczornym spacerze po pobliskim lesie z lampami naftowymi.


Spacer na dystansie raptem kilku kilometrów, ale trwający około 2,5h, ze względu na historię w tle, jest idealną atrakcją na rodzinny wieczór. Każdy, kto chce spróbować wieczornej/nocnej włóczęgi po lesie, ma niecodzienną okazję zrobić to 25 września o godz. 19:30 i to za darmo.
Przejście organizowane jest przez Stowarzyszenie Karkonoskie Zachełmie, w ramach Kameralnego Uniwersytetu Tradycji. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

środa, 4 sierpnia 2021

z Archiwum ... #04

 

Dzisiaj chcemy Was zachęcić do wycieczki w Góry Izerskie. Przez wielu są lubiane, dla wielu z Was znane. Można by pomyśleć: "Przecież ludziska już tyle o nich napisali w sieci, że po co znów pisać?" My chcemy Wam zwrócić uwagę na ich czeską część. Na przygraniczny Bukovec, na wieś Jizerka i na Izerski Park Ciemnego Nieba. 
Przed trzema laty, ścieżka nas powiodła jeszcze dalej - przez Smrek do Stogu Izerskiego po polskiej stronie. By wrócić stamtąd przez Polanę Izerską, Chatkę Górzystów i Stację Turystyczną Orle do Jakuszyc. O polskiej stronie Izerów nie będziemy się rozpisywać, bo tłumnie oblegane szlaki na Wysoki Kamień, czy po placki z jagodami - wiadomo gdzie - są uznawane za "izerskie klasyki".

piątek, 16 lipca 2021

Na jagody

Tak samo dwa lata temu zatytułowaliśmy naszego pierwszego posta o jagodach. O wyjeździe z namiotem pod Waligórę i Suchawę. W tym roku wybraliśmy się tam ponownie za jagodami i nie zawiedliśmy się.



Jagody owocują i jest ich wiele, ale potrzebują jeszcze około tygodnia, by można było uznać je za dojrzałe. W tej chwili jeszcze bardzo wiele z nich jest zielonych, dlatego nie są to jeszcze wielkie ilości.
Tak samo, jak przed dwoma laty, tak i teraz owoce są niewielkie. Zdecydowana większość, to drobne jagódki około 5mm. Nazbieranie wymiernej ilości na zimowe przetwory będzie wymagało sporo czasu i cierpliwości, ale owoce spod Suchawy są bardzo smaczne, dlatego warto tam zajrzeć w następnym tygodniu ;)

czwartek, 1 kwietnia 2021

Błoto gór Złotych

Nasi uważni czytelnicy wiedzą, że w ostatnią niedzielę przeszliśmy 26km z Przełęczy Kłodzkiej do Lądka Zdrój. Z niemałym poślizgiem czasowym, chcemy teraz nieco opisać tamtą ścieżkę.

Parking na miejscu startu jest z reguły zastawiony samochodami, bo to popularna miejscówka, dla tych wszystkich, którzy się wybierają na Kłodzką Górę. My byliśmy około godziny 8:00 rano i jeszcze było całkiem pusto. Poszliśmy jednak w przeciwną stronę kierując się polami na południe.

Pierwsze co rzuciło nam się w oczy, to prace leśniczych przy zrębie drzew. Te widoki towarzyszyły nam niemal na całej trasie. Zarówno Nadleśnictwo Bardo Śląskie, jak i Nadleśnictwo Lądek Zdrój, przepracowały zimę poświęcając ten czas na zmianę drzewostanu i tym samym poprawiając kondycję lasu. Dla nas, pieszych turystów, to niestety dyskomfort, związany z ogromnymi ilościami błota i rozjeżdżonymi drogami leśnymi.


Każdy, kto ma zamiar wybrać się teraz w rejony Ptasznika (719m), Wilczej Góry (711m) do Dzikiej Doliny, musi liczyć się z tymi utrudnieniami i nie ma co ukrywać - brzydkim otoczeniem. 



Tego dnia, z powodu zrębu, zgubiliśmy się dwukrotnie: raz żółty szlak, a drugim razem szlak rowerowy, którym mieliśmy pokonać jeden z odcinków.

Bardzo pozytywnym aspektem, który nas zaskoczył, jest spójna siatka utworzonych SingleTrack'ów. Nie jesteśmy fanami tego typu aktywności, ale na pewno znacząco wzbogacają te tereny turystycznie, wypoczynkowo i rekreacyjnie.
O tej porze roku, nie trafiliśmy najlepiej z pogodą, widokami i akurat z krajobrazem po pracach leśników, ale do lata będą to bardzo miłe do chodzenia, odosobnione dające ciszę i spokój góry.





poniedziałek, 18 stycznia 2021

W okowach mrozu

W minioną niedzielę wybraliśmy się na Wieżę widokową na górze Dłużek 594m.n.p.m., znajdującą się na Pogórzu Kaczawskim w Krainie Wygasłych Wulkanów. Z racji tego, że pogoda była mroźna i oscylowała w okolicach -5st, a zalegający śnieg sięgał do kolan, to cel wędrówki okazał się wystarczająco wymagający.

Góra Dłużek nie jest wymagająca. Ani przewyższenia, ani temperatura nie stanowiły problemu. Przyczyną naszych kłopotów i przygód okazał się śnieg. W godzinach porannych był wystarczająco suchy, by przecierać szlak bez obaw. Ale z biegiem czasu stawał się coraz bardziej mokry i po nogawkach przedostawał się do butów, co skończyło się totalnym przemoczeniem stóp.

Dystans 12km z Dobkowa pokonany w około 3 godziny w pełnym śniegu bez stuptutów, to dla nas nauczka na przyszłość, żeby nie lekceważyć żadnej ścieżki zimą.