Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce lasu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce lasu. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 października 2023

Raport grzybowy - końcówka przed zimą

Nie będziemy owijać w bawełnę, bo grzybów na razie jest jak na lekarstwo, a wcześniej tego roku niewiele było. Zbliża się końcówka października i zmienia się pogoda na bardziej zimową, a to w dłuższej perspektywie, grzybom nie sprzyja. Dlatego sporządziliśmy ten wpis, bo w najbliższym tygodniu się okaże, czy grzyby jeszcze w tym roku będą.
 
Byliśmy w ostatnia piątek w lesie i napawa optymizmem to, co w nim zastaliśmy. Co prawda ilości obfitych nie było - w sumie to mniej niż więcej (we 2,5h zebraliśmy 1,2kg na dystansie 8km), ale wśród naszych zdobyczy w koszyku, znalazło się bardzo dużo malutkich podgrzybków. 
 

Wczorajsza sobota była ciepła, a mokro jest właściwie co drugi dzień. To daje nadzieję, że najbliższe dni mogą być, dla nas grzybiarzy, obfite. My nie zdołamy w nadchodzącym tygodniu wyrwać się do lasu, ale jeśli macie takie możliwości, to we wtorek, może środę, warto "zaatakować" lasy nizinne Dolnego Śląska. Mamy tu na myśli Park Przemkowski, okolice Środy Śląskiej (Miękinia, Lubiatów), okolice Strzelina i Niemczy i klasycznie lasy pod Bolesławcem czy Węglińcem.
 
Być może to ostatni wpis tego roku z serii "Raport grzybowy", choć wszystko właściwie będzie zależało od tego, czy w lesie pojawią się jeszcze opieńki - bo cały czas na nie czekamy i ich szukamy i sprawdzamy.
 

piątek, 8 września 2023

Raport grzybowy z Lubiatowa

Pomyślicie, że trzymamy się jednego lasu i tylko o nim piszemy, ale...
... mamy istotny powód.
Ten las jest najzwyklejszym z lasów. Nie ma w nim nic szczególnego. Ani specyficznego ukształtowania, ani wyjątkowej melioracji czy nawodnienia. Uważamy przez to, że jest realnym odzwierciedleniem innych lasów i wskaźnikiem tego, jak grzybnia może rozwijać się w innych lasach nizinnych.

Po równo tygodniu od ostatnich opadów w tym rejonie las zmienił się diametralnie. Zaowocowała grzybnia prawdziwków i kozaków. W ciągu 6-ciu dni wyrosły dorodne okazy.



Wystartowały też (na razie nieśmiało) maślaki i zaczęły pojawiać się podgrzybki. W ciągu najbliższych dni, wg nas będzie tam wysyp. A że lasów nizinnych nie brakuje, to podobnie może być pod Oleśnicą, Twardogórą i również pod Przemkowem czy Bolesławcem.
Tam jednak nie zaglądaliśmy, więc nie łapcie nas za słowo.



Dzisiejszego ranka wyzbieraliśmy to, co jest w lesie od strony Lubiatowa w Gminie Miękinia. Dwa pełne kosze z poniższego zdjęcia w 3h po przejściu 6km.
Jednak z drugiej strony lasu od Szczepanowa, może tego być całkiem sporo - w końcu sobota dopiero przed nami - my się tam nie wybieramy ;)


wtorek, 22 sierpnia 2023

Raport grzybowy z Podlasia

Przez ostatnie 5 dni, przejechaliśmy ponad 100km podlaskimi lasami i chcielibyśmy Wam zrelacjonować, jak wygląda tam sytuacja z grzybami.
Rozpoczynając od północy, należy wspomnieć o Suwalskim Parku Krajobrazowym, w którym pomimo, że jest podmokły i bagnisty, to jadalnych grzybów nie dostrzegliśmy.
Na północnych rubieżach Suwałk jest z kolei bardzo sucho i w lesie mieszanym "ustrzeliliśmy" jedną podsuszoną Kanię Czubajkę.
Za Suwałkami w kierunku południowym rozpościera się Puszcza Augustowska. Przez około 60km suchego lasu znaleźliśmy jednego podsuszonego maślaka.




Parki Narodowe rządzą się swoimi prawami, dlatego z oczywistych względów potraktujcie te informacje jako ciekawostkę.

W Wigierskim Parku Narodowym grzybów nie znaleźliśmy. A w Dyrekcji Narwiańskiego Parku Narodowego dowiedzieliśmy się, że zarówno stan na rzece jest niski jak i poziom wód gruntowych, więc przez to w lasach jest sucho. Za to w Biebrzańskim Parku Narodowym przy tzw. Carskiej Drodze, stały dorodne maślaki całymi kilogramami. Jeżeli wszyscy uszanują panujące w tamtych lasach zasady, to spleśnieją i zgniją sobie nietknięte ręką człowieka.

Podsumowując grzybostan lasów na Podlasiu, obiektywnie trzeba przyznać, że po za nielicznymi osobnikami, jest za sucho, a przez to jeszcze za wcześnie, by można było liczyć na udane zbiory.

Poniżej zdjęcia lasu biebrzańskiego, by pokazać jak tam aktualnie jest sucho.





niedziela, 13 sierpnia 2023

Raport grzybowy z Warmii

Przemierzamy rowerami Warmię i Mazury i wiele kilometrów, z przejechanych do tej pory 90-ciu, prowadzi lasem. Nie po grzyby tutaj nas przywiodło, ale lubimy zajrzeć do lasu i sprawdzić co się w nich tam chowa.
Nie poświęcając wiele czasu na łażenie za grzybami, zaobserwowaliśmy jedną ciekawą zależność. W lesie jest sucho i pusto, a przy drogach w rowie stoją maślaki ziarniste całymi kilogramami.



Grzyby ze zdjęć rosną pod Lesznem w gminie Barczewo. Podobne okazy są w gminie Dźwierzuty. Prócz maślaków sporadycznie występują Kanie Czubajki i do tego znaleźliśmy jednego Kozaka.

środa, 14 września 2022

Będziemy zbierać owoce dębu

O zbieractwie owoców lasu pisaliśmy niejednokrotnie i aż dziw bierze, że do tej pory nie poruszyliśmy tematu orzechów dębowych. Co prawda w chwili obecnej są jeszcze niedojrzałe, by je zbierać i trzeba ze dwa miesiące poczekać. Jednak już teraz, chcemy Wam zaakcentować temat i zachęcić do jesiennych zbiorów, bo na prawdę warto.


Orzechy dębu mają wiele zastosowań kulinarnych. O tym, że mielone stosuje się jako dodatek smakowy do kawy, już wspominaliśmy. Wystarczy dojrzałe, brązowe żołędzie wygotować, a następnie przed zmieleniem ususzyć. I podpowiemy Wam od razu, że najlepiej w takiej suszarce do grzybów. Rozłożone przez nas po ugotowaniu na gazecie, w suchym i ciepłym miejscu (pod piecem), spleśniały.
 
Chwilę wcześniej pisaliśmy o gotowaniu żołędzi dębu. Ta podstawowa obróbka termiczna jest niezbędna, by pozbyć się związku zwanego taniną, która powoduje że orzechy dębu są gorzkie. Im mniej dojrzałe i mniej brązowe, tym bardziej gorzkie. Dlatego najlepiej zbierać żołędzie późną jesienią, kiedy łupka zaczyna powoli pękać. A po prawdzie, to najlepsze są te zbierane spod drzewa. Łatwiej się je obiera i nie trzeba ich długo gotować, bo stosunkowo szybko stają się miękkie i tracą gorycz.

Gotowane żołędzie świetnie nadają się jako zamiennik ziemniaków do obiadu, czy jako dodatek do zupy. I nie martwcie się. Żołędzie nie dość, że nie są trujące, to na dodatek zawierają całe mnóstwo substancji odżywczych oraz witamin deklasując tym, chętnie pożeranego przez nas wszystkich na co dzień ziemniaka.

sobota, 3 września 2022

Raport grzybowy - Live at Lubiatów

Na żywo z lasu liściastego. W iglastym - pusto!!



Zebraliśmy 4kg w lesie dębowym i mieszanym. Trochę prawdziwków, koźlarzy babki, borowików ceglastoporych, maślaków, a nawet kanie czubajki i kozią brodę. Zajęło nam to 3h.
Grzyby są i jeszcze przez najbliższe dni będą, bo wiele osobników znajdowaliśmy młodych.

piątek, 26 sierpnia 2022

Raport grzybowy

Z racji tego, że w sieci najwięcej przewija się znalezionych grzybów w terenie górzystym, a w dolinach susza, to postanowiliśmy wybrać się tym razem w rejon Karkonoszy. Nie, nie na teren parku, ale w sąsiadującą z nim otulinę.

Możemy potwierdzić Wam występowanie grzybów na wysokości 400-500m.n.p.m. Nie są to zawrotne ilości, bo we dwie osoby na dystansie niemal 8km uzbieraliśmy około 3kg, co zajęlo nam 2,5h.


Na pewno nie jest to wysyp w znaczeniu ilościowym, ale występują młode prawdziwki i dojrzałe: podgrzybki, borowiki ceglastopore, kurki, maślaki. Zróżnicowanie jest duże, ale osobniki z reguły występują samotnie.

Na załączonym śladzie, przedstawiamy dokładną lokalizację miejsc, o których raportujemy. Przeczucie podpowiada nam, że jeżeli pogoda z opadami będzie się tam utrzymywać, to za tydzień do dwóch, grzybów może być zdecydowanie więcej. W chwili obecnej jest to kierunek dla lubiących włóczyć się przez wiele kilometrów po lesie i cieszących się z każdej, nawet niewielkiej ilości.

piątek, 12 sierpnia 2022

Nasze słodkie utrapienie

Niejednokrotnie pisaliśmy Wam już o "ziemi odzyskanej" i związanym z nią problemie. Pozostawiona przez lata sama sobie, zarosła dzikimi jeżynami, pokrzywami, dzikim bzem i [dzika winorośl?]. 
Kilkakrotnie podjęliśmy wysiłek, by doprowadzić ten kawałek ziemi do porządku, i nie dość że do tej pory nie udało nam się w całości wyczyścić ziemi, to nie wiemy kiedy osiągniemy cel.
Ale jedno jest pozytywne w tej całej nieszczęsnej sytuacji. Będziemy mieli duże ilości owoców jeżyn.


Właściwości jeżyn:
Znane i rosnące powszechnie jeżyny są bogatym źródłem witamin: C i K. Zawierają stosunkowo duże ilości błonnika pokarmowego. Mają właściwości antywirusowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne. Gama pozytywnych składników tych owoców jest tak bogata, że moglibyśmy Wam przez następne pół godziny jeszcze wymieniać. A w internecie są setki stron, na których można łatwo i szybko takie informacje znaleźć, np. TUTAJ

Warto też wiedzieć, że poza owocami, śmiało można także spożywać liście jeżyn. Stosuje się je jako napar przy dolegliwościach związanych z przewodem pokarmowym: od chrypki i kaszlu, po nieżyty żołądka i przy problemach trawiennych.


Problem z jeżynami jest taki, że często rosną na dziko w lasach i zbieranie ich owoców nie należy do przyjemności. Prócz niewielkich owoców, których trzeba zebrać setki, a czasami i tysiące, na drodze stają nam kolce, które uniemożliwiają często dostęp do owoców. My jednak się tym nie zrażamy i będziemy Wam radzić i polecać, byście zakasali rękawy, włączyli odrobinę więcej cierpliwości i zaangażowali się w zbieranie jeżyn. Mają tyle dobrego w sobie, że czasami nie wynagrodzą tego dziesiątki kilogramów innych owoców.

środa, 3 sierpnia 2022

Raport grzybowy

Miesiąc sierpień ma to do siebie, że zwyczajowo nie obfituje w grzyby - zwłaszcza w dolinach. My jednak nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy do "naszych" lasów nie zajrzeli. Od kilku lat mamy swoje miejsca, o których już wiemy bardzo wiele - o tendencjach wegetacji, o różnorodności gatunkowej i o wpływie pogody na runo leśne. Żeby tę wiedzę mieć bogatszą, nawet w takie dni jak te, zdarza nam się wpaść do lasu znanego, ale również zajrzeć gdzieś, gdzie jeszcze nas nie było.

W ubiegłą sobotę i niedzielę urządziliśmy sobie objazdówkę po lesie pod Lubiatowem, gdzie przeważają jagodziska i mchy, a nad nimi górują miejscami same sosny. Nie spodziewaliśmy się, że znajdziemy jakiekolwiek grzyby, ale chcieliśmy sprawdzić jak sucho/wilgotno jest w lesie i jakie są perspektywy na najbliższe dni czy tygodnie. Las nas nie zawiódł. Zachowuje się jak każdego roku o tej porze. Jest suchy i jedyne co udało nam się w nim znaleźć to dojrzewające jeżyny, trochę drobnych podeschniętych jagód i to co na zdjęciu poniżej:


Zajrzeliśmy również do lasu pod Grochotowem w powiecie świdnickim. Tam też jest sucho i niczego nie znaleźliśmy. Liczyliśmy co prawda, że może w trawach rosną nieśmiało Kanie Czubajki albo tzw. Kozia Broda. Ale się przeliczyliśmy.
Lasy nizinne nie są lokalizacjami grzybodajnymi w sierpniu i nasz rekonesans to potwierdza. Znalezienie grzybów możliwe jest w rejonach gór i pogórz. Wszędzie tam, gdzie wilgoci jest więcej, ze względu na niższe temperatury w nocy i punkt rosy. Ale w tamte lasy wybierzemy się dopiero za dwa, trzy tygodnie i wtedy dokładnie Wam napiszemy o aktualnej sytuacji.

czwartek, 30 czerwca 2022

O syropie z kwiatów lipy

Zbliża się lipiec, a więc czas najwyższy podjąć temat lipy. Uznana za oklepaną, a przez to zapominana, ma do zaoferowania coś więcej niż tylko napar z suszu. Warto z niej zrobić sobie syrop i o tym będzie w dzisiejszym materiale.


Lipa przede wszystkim pomaga przy przeziębieniach i grypie, bo działa przeciwzapalnie. Nie wyleczy, ale jako dodatkowa kuracja - pomoże. Będzie niwelowała kaszel i ból gardła. Ma właściwości napotne, ale wyreguluje także gospodarkę wodną organizmu, w tym pracę nerek. Syropem z lipy warto posłodzić sobie czasem herbatę. 

Do przygotowania pięciu litrów syropu z lipy, będzie potrzebne:
- 2,5kg cukru
- 2,5l wody
- 0,7-1kg kwiatów lipy
- 1 duża cytryna

Na początku czyścimy zebrane z drzewa kwiatki i rozkładamy na gazecie, w celu pozbycia się lokatorów. Ważne jest, aby tak rozłożone nie leżały w słońcu, bo stracą wiele ze swojego pyłku i związków eterycznych. 
W tym czasie możemy przygotować bazę syropu, rozpuszczając w podgrzewanej wodzie cukier. Po dokładnym rozpuszczeniu, odstawiamy syrop do przestygnięcia. Temperatura nie może mieć więcej niż 40 stopni, bo stracimy wszystko to co w kwiatach lipy najlepsze. Dopiero po ostygnięciu zanurzamy kwiaty w syropie i pod przykryciem w chłodnym miejscu odczekujemy od dwóch do trzech dni.
Dopiero po tym czasie możemy syrop porozlewać do słoiczków. Co najistotniejsze w całym robieniu syropu, to pasteryzacja. Trzeba dobrze podgrzać syrop w słoiczkach, by nie spleśniał, ani nie zaczął czasem fermentować. Pasteryzacja daje nam gwarancję, że syrop w szczelnie zakręconym słoiczku wytrzyma przez zimę, nawet do wiosny.

sobota, 16 października 2021

Krótka notka o grzybach

W ostatnim czasie milczeliśmy w temacie grzybów, bo po prostu ich nie było. Znaleziona jedna czy dwie sztuki, to zdecydowanie za mało, by o tym informować. Teraz to się zmienia.

W lesie pod Lubiatowem wychodzą młode podgrzybki. Na chwilę obecną wygląda to na nieśmiały początek wysypu. W lesie jest wystarczająco mokro, ale najwyraźniej brakuje temperatury. Jeśli pogoda dopisze, to za tydzień może być całkiem obficie. Na zdjęciu poniżej uzbierany dzisiaj 1kg podgrzybka. 


Dokładna lokalizacja:


wtorek, 5 października 2021

Dzika róża i nie tylko

Przy pięknej słonecznej pogodzie, przespacerowaliśmy się po Parku Krajobrazowym Doliny Bystrzycy. To był jeden z tych dni, w którym wypuściliśmy się do lasu bez konkretnego celu. Ot tak, po prostu, by sobie pochodzić.


Na odcinku od Kamionnej do autostrady A4, tereny nadrzeczne są wyjątkowo nieprzyjazne, odludne, często podmokłe i zamieszkiwane przez dziką zwierzynę. Do tego, stoi tam bardzo wiele drzew głogu, krzewów dzikiej róży, a nawet śliwek mirabelek. Z tego powodu, jest to mało przyjazne miejsce, choć dla zbieraczy owoców lasu, to miejsce bardzo bogate w zasoby.

Początek października właściwie bez względu na miejsce, jest miesiącem obfitującym w leśne owoce i stąd nasz dzisiejszy wpis. Tak jak w naszym przypadku, wystarczy wyjść do lasu i ...
... winko niemal gotowe ;)


sobota, 25 września 2021

Raport grzybowy - W dolinach coś drgnęło

Grzyby, a zwłaszcza opieńki zaczynają schodzić z gór. Znaleźliśmy ich niewielkie ilości w lesie pod Grochotowem. Nadal jest tam zbyt sucho dla innych grzybów, więc trudno o maślaki czy podgrzybki.


W tej misce powyżej znalazło się około 1,5kg czystych grzybów. Na 3h chodzenia po lesie, to jednak za mało, by mówić o wysypie. 
Mamy też przecieki, że opieńki pokazały się w podkąteckich dorzeczach Strzegomki i Bystrzycy, choć tam na razie w śladowych ilościach. Jest to jednak sygnał, że z dnia na dzień sytuacja może się poprawiać i tam, też niedługo pojawi się wysyp.

Nadal jednak prym wiodą góry. Na wysokości od 600 do 800m.n.p.m opieniek jest ogrom. Przykładem może tu być otulina Karkonoskiego Parku Narodowego, gdzie ilości tych grzybów idą w setki kilogramów na niewielkich przestrzeniach. Nie ma nawet potrzeby schodzić ze szlaków, bo młode piękne osobniki są na wyciągnięcie ręki.


Podejrzewamy, że miejsc tak obfitujących w opieńki na Dolnym Śląsku jest bardzo wiele, bo i gór nam nie brakuje. Dlatego wszystkim miłośnikom tych "blaszaków" sugerujemy obierać właśnie kierunek sudecki.

wtorek, 31 sierpnia 2021

Polujemy na Kozią Brodę

W ostatnich dniach zajrzeliśmy do lasu, w którym z reguły o tej porze roku coś bywa. Zastaliśmy jednak totalne grzybowe pustkowie z drobnym wyjątkiem. Znaleźliśmy początkującą grzybnię Koziej Brody. Spore ilości mikroskopijnej wielkości. Pozostawiliśmy wszystko nietknięte w ziemi i teraz cierpliwie czekamy aż urośnie.


Napiszemy Wam tylko, że ...
... to las zwany jaworzyńskim/grochotowskim w powiecie świdnickim.

Jeśli jednak Kozia Broda Wam nie w smak, to w najbliższym czasie, nie macie po co zaglądać do tego lasu.

sobota, 7 sierpnia 2021

Raport jagodowo-grzybowy

W ostatnim czasie zapomnieliśmy o grzybach i nie interesowaliśmy się nimi specjalnie. Lecz ciągnie nas, jak wilka do lasu, więc pojechaliśmy podreptać wśród drzew. Wcześniej poszła w sieci fama, że w okolicach Bolkowa można znaleźć całkiem pokaźną ilość grzybów. Sprawdziliśmy dwie lokalizacje w sąsiedztwie tegoż miasteczka i żadna nie była trafiona. Tak pusto i sucho w lesie jak dziś, nie było od dawna. Z resztą sierpień, nigdy specjalnie nie był grzybowy, więc ta sytuacja nas nie dziwi.

Pierwsza lokalizacja, to las pod Wierzchosławicami w kierunku Pastewnika. Tam prócz tego, że są tylko śladowe ilości grzybów trujących, to jeszcze trafiliśmy na obszar aktywnej wycinki drzew. Drogi są błotniste, rozjeżdżone, a w poszczególnych sektorach zalegają konary i gałęzie ściętych drzew. Nikomu nie polecamy teraz się tam wybierać, bo i nie ma po co.


Druga miejscówa, to las za zamkiem Świny, przez który poprowadzone są szlaki turystyczne czerwony z zielonym. My wybraliśmy czerwoną ścieżkę i choć las na pierwszy rzut oka wygląda na "grzybowy", to także nie znaleźliśmy w nim nic jadalnego. Nic, prócz niezliczonej ilości jagód, które występują tam w ogromnych ilościach, dojrzałe, słodkie i czekające na zbiór.


Parkując samochód pod zamkiem, wystarczy przejść około 1,5-2km czerwonym szlakiem, a jagody same pokażą się z drogi. Jeżeli zastanawialiście się, czy jagody jeszcze są i nie wiedzieliście gdzie, to macie od nas gotową odpowiedź :)


sobota, 24 lipca 2021

Koźlarzownia grabowa

Dzisiaj króciutko z serii "Raport grzybowy" - byliśmy w lesie pomiędzy Muchowem a Nową Wsią Wielką.






Jak w tytule, znaleźliśmy same Koźlarze Grabowe, ale niestety wiele podeschniętych i bardzo wiele z lokatorami.


W sumie około 4kg, z czego 1,5kg czystych w ciągu 2h na dystansie 5km.

Ocenę czy warto - pozostawiamy Wam ;)


niedziela, 11 lipca 2021

Raport grzybowy

Zachwalaliśmy Wam kiedyś okolice Jeziorka Daisy i obrzeża ulic Wilczej i Lisiej w Wałbrzychu. Byliśmy tam wczoraj i las jest totalnie pusty. Nie napotkaliśmy jakichkolwiek grzybów - nawet trujących. W tamte rejony warto się w chwili obecnej wybrać jedynie na spacer lub na bieganie czy rower. Na grzyby jest tam jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

Jest jeszcze takie miejsce, o którym też już niejednokrotnie wspominaliśmy. Okolice Ruskiego Mostu między Muchowem, Nową Wsią Małą a Myślinowem. Tam też nie jest rewelacyjnie. Ale ...
... w trakcie trzech godzin chodzenia po lesie i na dystansie 7,5km zebraliśmy 2kg czystych grzybów. 


W zdecydowanej większości to efekt przypadku i szczęścia, bo trafiliśmy na dwie obficie owocujące grzybnie Koźlarza Babki. Reszta tego co znaleźliśmy, to incydentalnie występujące prawdziwki i Borowiki Ceglastopore. Podkreślamy raz jeszcze - incydentalnie. Las na pierwszy i drugi rzut oka wydaje się być pusty. W aktualnym stanie, jestem miejscem dla cierpliwie poszukujących i wytrwałych grzybiarzy.


poniedziałek, 28 czerwca 2021

Startuje sezon jagodowy

W ostatnich dniach zaczynają się pojawiać dojrzałe owoce jagód. Co roku zdajemy Wam relacje ze znanych nam miejscówek. W tym roku, też wybieramy się na zbiory i będziemy Wam pisać i o jagodach przypominać.


Jagody z powyższego zdjęcia, to te rosnące na zboczu Rudzianek w Zachełmiu. I tak jak widać, występują rzadko, więc nazbieranie większych ilości będzie tam bardzo problematyczne. 
Ale miejsc z jagodami jest bardzo wiele, więc wybierając się w góry, każdy z nas zapewne trafi na urodzajne jagodzisko.


poniedziałek, 26 października 2020

Będzie wysyp

Wczoraj pisaliśmy o tym, że wypuściliśmy się po kwarantannie do lasu. Ale celowo nie pisaliśmy o grzybach. Dlaczego?
Znajdowane przez nas podgrzybki były wielkości "mikroskopijnej". To co udało nam się dostrzec, zostawialiśmy w ziemi, żeby sobie wyrosło. Do domu zabraliśmy trochę większe okazy, choć tak na prawdę wszystko jest bardzo młode i świeże. Podczas 2-godzinnego spaceru w sumie zebraliśmy 2,1kg samych młodziutkich podgrzybków. Za dwa, trzy dni będzie można z lasu wynieść całkiem zacne ilości. 


Dlatego zachęcamy i polecamy wszystkim środę lub czwartek, by wybrać się na grzyby do podwrocławskiego lasu obok wsi Lubiatów w Gminie Miękinia. Pisaliśmy o tym miejscu tutaj.

Ps. Ludzi we wczorajszy niedzielny poranek było bardzo dużo, bo naliczyliśmy ponad 20 samochodów na parkingu, a i tak udało się nie wrócić z pustymi rękami.


niedziela, 11 października 2020

Myśliborska opieńkownia

O Krainie Wygasłych Wulkanów pisaliśmy już wielokrotnie. Dzisiaj pojechaliśmy przejść nowopowstałą ścieżkę.
Wystartowaliśmy z Myśliborza przez Wąwóz i dalej do Jakuszowej. Tam dotarliśmy do ścieżki spacerowej. Prowadzi ona do Siedmicy.


Więcej niestety nie jesteśmy w stanie o niej napisać, ponieważ wzdłuż jej przebiegu trafialiśmy na ogromne ilości grzybów: opieniek i maślaków oraz kani czubajki.