Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2026

W ogrodzie 13 - Glicynia

Glicynia, czyli wisteria, to potężne pnącze o niezwykle silnym wzroście, które potrafi doskonale zarządzać przestrzenią na ścianie budynku. Sezon na tę roślinę zaczyna się w maju, kiedy to jej pędy pokrywają się gęstymi, fioletowymi kwiatostanami przypominającymi wiszące kaskady. W tym okresie roślina prezentuje się najbardziej widowiskowo i przyciąga wzrok intensywną barwą oraz zapachem.


​Gdy majowy okres kwitnienia mija, oblicze rośliny zmienia się wraz z nadejściem lata. Zamiast kwiatów na pędach pojawiają się duże, zamszowe i podłużne strąki nasienne, które zwisają spomiędzy liści. Strąki te stanowią naturalny element cyklu rozwojowego rośliny i skrywają w sobie nasiona. Warto pamiętać, że nasiona oraz inne części glicynii są trujące, dlatego pełnią one wyłącznie funkcję ozdobną.



​Koniec sierpnia to idealny moment na przeprowadzenie letniego cięcia, które jest kluczowe dla dobrej kondycji rośliny. W tym okresie skraca się tegoroczne, długie przyrosty boczne, pozostawiając na nich około 4-6 oczek. Ten zabieg hamuje nadmierny wzrost zielonej masy i pomaga roślinie zawiązać pąki kwiatowe na kolejny sezon.

​Utrzymanie glicynii w ryzach na elewacji wymaga zresztą regularnego i zdecydowanego cięcia przez cały rok. Bez systematycznej konturacji pędy rośliny potrafią przerosnąć konstrukcje i zdominować fasadę. Pnącze to wymaga uwagi i cierpliwości w pielęgnacji, jednak majowy efekt kwitnienia w pełni rekompensuje włożony w jej prowadzenie wysiłek.

wtorek, 3 marca 2026

Pierwsze cięcia

Co roku przypominamy o higienie porzeczek. Nie dlatego, że to modny temat, tylko dlatego, że krzew owocowy bez światła i powietrza zaczyna dusić się sam w sobie.
U nas wygląda to tak:
Wchodzimy między krzaki pod koniec zimy. Ziemia jest jeszcze chłodna, a liście zeszłoroczne szeleszczą pod butem. W środku krzewu - gęstwina. Pędy stare, zdrewniałe, ciemne. Część połamana. Część kładzie się na ziemi. Część rośnie do środka, krzyżuje się, ociera.
I wtedy nie ma sentymentów.
Wycinamy wszystko, co: 
- jest stare i mało produktywne,
- rośnie do środka i zagęszcza środek,
- leży na ziemi,
- jest uszkodzone albo podejrzane.




Krzew po cięciu wygląda surowo. Jakby za mocno przerzedzony. Ale właśnie o to chodzi. Zdrowe owoce potrzebują przestrzeni. Potrzebują światła, które wpadnie w środek. Potrzebują przewiewu, żeby liście po deszczu wyschły szybko, a nie kisiły się w wilgoci.
Nie boimy się ciąć, bo porzeczka to zniesie. A nawet tego oczekuje. Bo to nie jest okaleczanie. To higiena.

Za kilka tygodni wypuści młode, silne przyrosty. A latem odwdzięczy się owocem, który dojrzewa w słońcu, a nie w cieniu własnych zaniedbań.

sobota, 15 listopada 2025

Czy to dobry czas na wycinkę drzew?

Listopad to moment, kiedy w ogrodzie i sadzie wreszcie wszystko dobrze widać. Liście spadły, gałęzie są odsłonięte i można ocenić, co trzeba wyciąć, zanim zima naprawdę przyciśnie.


W praktyce chodzi głównie o trzy rzeczy:

1. Bezpieczeństwo.
Jeśli drzewo jest pochylone bardziej niż powinno, ma pęknięty pień albo suchą koronę - nie ma sensu czekać do wiosny. Przy większym wietrze może skończyć w miejscu, w którym na pewno go nie chcesz.

2. Choroby i uszkodzenia.
W sadzie widać teraz jak na dłoni, która gałąź jest martwa, a która jeszcze trzyma życie. Suche, przemarznięte albo nadłamane konary wycinasz od razu. I tak już się nie zregenerują, a tylko osłabiają drzewo.

3. Porządek i miejsce.
Bywa, że drzewo wyrosło za duże, zacienia inne rośliny albo przeszkadza w przejściu. Albo owoców ma tyle, co kot napłakał. Wtedy decyzja jest prosta - wyciąć i zrobić miejsce czemuś, co ma sens.

Terminy wycinki:
Prawo krajowe wskazuje, że okres lęgowy ptaków trwa od 1 marca do 15 października. W tym czasie wycinka może być ograniczona, jeśli drzewo stanowi siedlisko gatunków chronionych. Najbezpieczniej planować wycinkę drzew od 16 października do końca lutego - drzewa są wtedy w spoczynku, a ryzyko ingerencji w ptasie gniazda minimalne.

Podsumowując, najlepiej wyciąć to, co martwe, chore lub niebezpieczne. A zostawić to, co zdrowe i ma przyszłość.

wtorek, 29 lipca 2025

W ogrodzie 12 - Azalia Japońska

Azalie japońskie najlepiej czują się w półcieniu. Idealne jest miejsce, gdzie rano dociera do nich słońce, a po południu panuje cień. Zbyt ostre słońce może poparzyć liście i przesuszyć podłoże, natomiast zbyt głęboki cień może negatywnie wpłynąć na kwitnienie. Ważne jest również, aby stanowisko było osłonięte od silnych, wysuszających wiatrów, zwłaszcza zimą.

Podłoże, to jeden z najważniejszych elementów. Azalie japońskie to rośliny wrzosowate, które wymagają kwaśnego, próchniczego i przepuszczalnego podłoża. Idealne pH gleby to 4,5-5,5. Jeśli Twoja gleba jest zasadowa, konieczne będzie jej zakwaszenie. Możesz to zrobić, mieszając ją z kwaśnym torfem wysokim, kompostem i przekompostowaną korą z igliwia. Na dnie dołka warto zrobić warstwę drenażu (np. z keramzytu lub kamyków), szczególnie na ciężkich glebach, aby zapobiec zaleganiu wody.

Azalie potrzebują stale wilgotnego podłoża, ale nie znoszą zalewania i zastoju wody, co może prowadzić do gnicia korzeni. A ściółkowanie korą z drzew iglastych lub torfem wokół azalii jest bardzo korzystne, bo:
- pomaga utrzymać wilgoć w podłożu,
- zapewnia stałą, kwaśną reakcję gleby,
- hamuje rozwój chwastów,
- chroni płytki system korzeniowy przed mrozem i przegrzewaniem.

W rejonach o mroźnych i bezśnieżnych zimach azalie japońskie, zwłaszcza te młode, mogą wymagać okrycia agrowłókniną lub gałązkami iglastymi. Ważne jest również podlewanie azalii zimą w bezśnieżne, słoneczne dni, aby nie dopuścić do przesuszenia bryły korzeniowej, ponieważ roślina transpiruje, a z zamarzniętej ziemi nie pobiera wody.


Pamiętaj, że każda roślina jest nieco inna, ale przestrzeganie tych zasad pomoże Ci cieszyć się piękną i zdrową azalią japońską.

niedziela, 6 lipca 2025

W ogrodzie 11 - Kielichowiec

Kielichowiec, należący do rodzaju Calycanthus, to niezwykła roślina ozdobna, która zdobywa coraz większą popularność w ogrodach dzięki swoim oryginalnym kwiatom i – co najważniejsze – intensywnemu, często intrygującemu zapachowi. Pochodzący z Ameryki Północnej i Azji Wschodniej, ten krzew lub niewielkie drzewo stanowi prawdziwą gratkę dla miłośników unikalnych gatunków.

Kielichowce to zazwyczaj krzewy dorastające do 2-4 metrów wysokości, choć niektóre gatunki mogą przyjmować formę niewielkich drzewek. Ich pokrój jest zazwyczaj rozłożysty, czasem nieco nieregularny. Liście są lancetowate lub eliptyczne, ciemnozielone, często błyszczące, a jesienią przebarwiają się na piękne żółte odcienie, dodając ogrodowi jesiennego blasku.

Najbardziej charakterystyczną cechą kielichowców są ich kwiaty. Pojawiają się zazwyczaj późną wiosną i wczesnym latem, a ich wygląd jest daleki od typowych, płatkowych kwiatów. Zamiast tego, kielichowce tworzą kwiaty o licznych, wąskich, skręconych "płatkach" (tepale), które nadają im egzotyczny, nieco pająkowaty wygląd. Kolorystyka kwiatów jest różnorodna – od purpurowobrązowych (najbardziej znane gatunki, takie jak Calycanthus floridus) po żółtozielone czy nawet białe.
Jednak to nie wygląd, lecz zapach kwiatów jest prawdziwą wizytówką kielichowca. Jest on intensywny i bardzo zróżnicowany.

Co ciekawe, zapach ten może się różnić w zależności od gatunku, odmiany, a nawet pory dnia i warunków atmosferycznych. Aby w pełni docenić jego urok, warto posadzić kielichowca w pobliżu ścieżek, tarasów czy okien, aby móc regularnie cieszyć się jego aromatem.

Kielichowiec nie jest rośliną specjalnie wymagającą, co czyni go atrakcyjnym wyborem dla wielu ogrodników. Preferuje słoneczne lub lekko zacienione stanowiska. W pełnym słońcu kwitnie obficiej, ale w lekkim półcieniu lepiej znosi upały. Najlepiej rośnie w żyznej, przepuszczalnej glebie o umiarkowanej wilgotności. Toleruje różne typy gleb, ale nie lubi zastojów wody. Młode rośliny wymagają regularnego podlewania, zwłaszcza w okresach suszy. Starsze egzemplarze są bardziej odporne na niedobory wody. Większość gatunków kielichowca jest wystarczająco mrozoodporna w polskim klimacie. W chłodniejszych rejonach, zwłaszcza młode rośliny, warto okryć na zimę.


Kielichowiec to roślina, która z pewnością wzbogaci każdy ogród. Jego nietypowe kwiaty i przede wszystkim urzekający, często intrygujący zapach sprawiają, że jest to krzew, obok którego trudno przejść obojętnie. Niewielkie wymagania uprawowe dodatkowo zachęcają do posadzenia go w swoim ogrodzie, aby móc cieszyć się jego niezwykłym urokiem przez wiele lat. Jeśli szukasz rośliny, która doda Twojej przestrzeni nie tylko piękna, ale i niezapomnianych doznań zmysłowych, kielichowiec będzie doskonałym wyborem.

środa, 11 czerwca 2025

W ogrodzie 10 - Trytomy

Trytoma (łac. Kniphofia), zwana też płonącą pochodnią lub kniplofią. To piękna i efektowna bylina, która potrafi dodać ogrodowi egzotycznego charakteru.

Trytoma, ze swoimi strzelistymi kwiatostanami przypominającymi pochodnie, jest rośliną stosunkowo łatwą w uprawie, pod warunkiem zapewnienia jej odpowiednich warunków.
Trytoma uwielbia słońce! Potrzebuje co najmniej 6 godzin pełnego słońca dziennie, aby obficie kwitnąć. Zatem najlepiej wybrać dla niej najbardziej słoneczne miejsce w ogrodzie. Ze względu na wysokie pędy kwiatowe, warto posadzić ją w miejscu osłoniętym od silnych wiatrów, które mogłyby łamać kwiatostany.
Kluczem do sukcesu jest przepuszczalność gleby. Trytoma nie znosi zastojów wody, które prowadzą do gnicia korzeni. Gleba powinna być bardzo dobrze przepuszczalna, a przy tym żyzna, próchnicza, o odczynie lekko kwaśnym do obojętnego (pH 6,0-7,0).


Trytomę najlepiej sadzić wiosną, po ustąpieniu ryzyka przymrozków. Należy jej zapewnić odpowiednią przestrzeń – w zależności od odmiany, należy sadzić je w odległości 40-60 cm od siebie, aby miały miejsce na rozwój.
Trytoma jest odporna na suszę po ukorzenieniu, ale w okresach długotrwałej suszy i podczas kwitnienia wymaga regularnego podlewania.
Po kwitnieniu należy usunąć przekwitłe kwiatostany (ścinać je u podstawy pędu), aby zachęcić roślinę do wytwarzania nowych oraz aby cała energia nie poszła w zawiązywanie nasion.

Trytomę można rozmnażać przez podział kęp wiosną (co kilka lat, gdy roślina nadmiernie się rozrośnie) lub z nasion, choć te drugie nie zawsze powtarzają cechy rośliny matecznej.
Stosując się do tych wskazówek, będziecie mogli cieszyć się pięknem trytomy w swoim ogrodzie przez wiele lat!

poniedziałek, 2 czerwca 2025

Poziomki ogrodowe

Poziomka ogrodowa (często mylona z poziomką pospolitą, Fragaria vesca, która rośnie dziko, choć mają wiele wspólnych cech) jest ceniona zarówno za wyjątkowy smak i aromat owoców, jak i za właściwości prozdrowotne, szczególnie liści.

Owoce poziomek, choć małe, są prawdziwą skarbnicą zdrowia. Są niskokaloryczne (około 36 kcal na 100 g) i mają niski indeks glikemiczny, co czyni je idealną przekąską, również dla osób zmagających się z nadwagą czy cukrzycą. Zawierają witaminę C. Już garść poziomek może pokryć dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę, która jest silnym antyoksydantem, wspierającym odporność i zdrowie skóry. Zawierają też fosfor, wapń, kobalt, magnez, potas, a szczególnie żelazo oraz związki roślinne, które mają silne działanie antyoksydacyjne, pomagają zwalczać wolne rodniki, zmniejszają stany zapalne i mogą przyczyniać się do zmniejszenia ryzyka chorób cywilizacyjnych, takich jak nowotwory, choroby serca czy cukrzyca.

Prócz owoców, również liście są szeroko wykorzystywane w medycynie ludowej i ziołolecznictwie. Zawierają garbniki (do 10%), flawonoidy, olejek eteryczny, kwasy fenolowe (salicylowy, cynamonowy, kawowy, chlorogenowy) oraz witaminę C. Liście poziomki wykazują właściwości ściągające i przeciwbiegunkowe. Dzięki wysokiej zawartości garbników są skuteczne w łagodzeniu biegunek, nieżytów żołądka i jelit oraz innych zaburzeń trawiennych. Napary z liści poziomek są stosowane do płukania jamy ustnej i gardła w stanach zapalnych, a także do przemywania zmian skórnych.


Poziomki, zarówno owoce, jak i liście, to cenne składniki diety, ale spożywanie ich w nadmiernych ilościach może również prowadzić do dolegliwości trawiennych, takich jak ból brzucha czy biegunka. Zawsze warto zachować umiar, zwłaszcza w przypadku przetworów słodzonych cukrem.

czwartek, 29 maja 2025

W ogrodzie 09 - Rododendrony

Rododendrony to jedne z najbardziej efektownych krzewów ozdobnych, które zachwycają swoimi barwnymi kwiatami i bujnym ulistnieniem. Są ozdobą wielu ogrodów, parków i terenów zielonych, a ich popularność stale rośnie. 
Rododendrony, znane również jako różaneczniki, należą do rodzaju Rhododendron w rodzinie wrzosowatych (Ericaceae). Rodzaj ten jest niezwykle różnorodny i obejmuje tysiące gatunków oraz niezliczone odmiany, występujące naturalnie na całym świecie, choć ich największe skupiska znajdują się w Azji. Wyróżniamy odmiany zimozielone, które utrzymują liście przez cały rok, oraz te zrzucające liście na zimę (azalie).


Aby rododendron rósł zdrowo i obficie kwitł, należy zapewnić mu odpowiednie warunki.
Rododendrony preferują półcień. Bezpośrednie słońce, szczególnie w południe, może poparzyć liście i negatywnie wpłynąć na kwitnienie. Idealne jest miejsce osłonięte od wiatru, na przykład pod wysokimi drzewami o głębokim systemie korzeniowym, które nie konkurują o wodę i składniki odżywcze.
Kluczowa dla sukcesu uprawy rododendronów jest kwaśna gleba (pH 4,5-5,5). Gleba powinna być również próchniczna, przepuszczalna i stale wilgotna. Jeśli gleba jest zbyt zasadowa lub zbita, przed sadzeniem należy ją odpowiednio przygotować, mieszając z kwaśnym torfem, korą sosnową lub specjalnym podłożem do rododendronów.
Rododendrony mają płytki system korzeniowy, dlatego są wrażliwe na przesuszenie. Wymagają regularnego i obfitego podlewania, zwłaszcza w okresach suszy oraz przed nadejściem zimy. Ważne jest, aby gleba była stale wilgotna, ale nie mokra, co mogłoby prowadzić do gnicia korzeni.
Rododendrony zazwyczaj nie wymagają silnego cięcia. Usuwa się przekwitłe kwiatostany, aby zapobiec zawiązywaniu nasion i skierować energię rośliny na rozwój pąków kwiatowych na przyszły rok. W razie potrzeby można wykonać cięcie sanitarne, usuwając chore, uszkodzone lub martwe gałęzie.
Większość odmian rododendronów uprawianych w Polsce jest mrozoodporna, jednak młode rośliny oraz niektóre delikatniejsze odmiany mogą wymagać zabezpieczenia na zimę. Przed nadejściem mrozów należy obficie podlać rośliny. Dodatkowo, można okryć je agrowłókniną lub słomianą matą, a podstawę krzewu obsypać grubą warstwą kory, która ochroni system korzeniowy przed przemarznięciem.

sobota, 4 maja 2024

W ogrodzie 08 - Siła mrozu

Przed tygodniem puściły przymrozki i zima odeszła w siną dal, ale rośliny dostały po tyłku i do dzisiaj widzimy tego efekty.


Z orzechów w tym roku już nic nie będzie. Nawet jeśli odbiją jakieś drobne listki, to owoców nie będzie. To samo z dębem.

niedziela, 19 listopada 2023

W ogrodzie 07 - Listopadowe róże

Zaawansowana jesień, w jakiej się znajdujemy, nie oznacza że możemy spocząć na laurach. A wręcz przeciwnie. Przed zimą, prócz prac porządkowych, (o których staramy się rokrocznie przypominać) należy właśnie teraz, znaleźć czas na pielęgnację roślin ogrodowych, a w szczególności róż: pnących i krzaczastych/krzewiastych.

Pielęgnację róży pnącej zacząć należy od usunięcia gałązek krzyżujących się i połamanych. Pędy boczne róży pnącej należy przycinać krótko przy łodydze wiodącej. Kwiaty kwitną z wiosennych pędów, więc należy zrobić przestrzeń dla młodych na wiosnę. Obcięcie pędów bocznych i skrócenie wiodącego, pozwoli roślinie lepiej radzić sobie z wiatrem i uchroni ją od naruszenia struktury korzeniowej.


Róże krzaczaste wymagają mniej zabiegów. Boczne pędy należy przyciąć pod pierwszym listkiem. To jest z reguły do 10cm. Tyle wystarczy, by roślina bezpiecznie przezimowała i na wiosnę wypuściła rozszczepione pędy. Oczywiście można też w miarę potrzeby formowania krzewu, przerzedzić jego środek z wieloletnich łodyg, robiąc w ten sposób miejsce na nowe pędy. W ten sposób łatwo zbudować obłą bryłę krzewu i zapewnić sobie dużą ilość kwiatów w przyszłym roku.
 

sobota, 30 września 2023

Gospodarka zielenią

Jesień to taka pora roku, w której należy zainteresować się krzewami i drzewami na własnej działce. To najlepsza pora roku na sadzenie i przesadzanie. 

Rośliny po owocowaniu tracą liście i wchodzą w stan wegetatywny. To powoduje, że się łatwiej ukorzeniają i przyjmują. Jesienne nasadzenia są o tyle lepsze od wiosennych, że jest wystarczająco dużo czasu przed pierwszymi przymrozkami, a po zimie rośliny łagodniej wchodzą w kwitnienie i jest większa szansa, że zaowocują.


W październiku prócz sadzenia/pszesadzania, będzie też można pozbyć się drzew starych i "niepotrzebnych" (chorych lub zagrażających bezpieczeństwu). Krzewy wszelakiego typu możemy usuwać dowolnie, o każdej porze roku i bez zezwolenia. Natomiast drzewa, ze względu na okres lęgowy ptaków - od 15-go października do końca lutego.

Pamiętać przy tym trzeba, że nie każde drzewo można jednak wyciąć wedle uznania. Dla wielu będzie potrzebne pozwolenie z gminy. 
Jednak nie będziemy tu powielać powszechnie dostępnych informacji, tylko odsyłamy Was do wyczerpującego artykułu serwisu infor.pl Tam znajdziecie wyszczególnione przypadki drzew, z uwzględnieniem gatunków i ich rozmiarów.

Więc jeśli macie kawałek swojej ziemi i bierzecie się za porządki przed zimą, to najlepszy czas żeby naostrzyć siekierę, przesmarować piłę i przygotować szpadle. Bo właściwa gospodarka krzewo/drzewostanem jesienną porą, korzystnie wpłynie na otaczającą nas przyrodę w przyszłym roku.

środa, 27 września 2023

Jesienne porządki

Przyszła jesień i w niedługim czasie zacznie się nasza odwieczna "walka" z wszystkim tym, co leci z drzew - od owoców po liście. Do tego, jeśli mamy zagony warzywne, to po sprzątaniu zostaną nam resztki roślin w stanie rozkładu. 
Dlatego zarówno grabienie liści, jak i jesienne usuwanie resztek warzywnika (włącznie z przekopaniem ziemi - o czym pisaliśmy tutaj) pozwala uniknąć wielu chorób i rozwoju niebezpiecznych bakterii w trakcie procesów gnilnych. Takimi zabiegami uchronimy nasze trawniki oraz spulchnimy i zrekultywujemy glebę na zagonach.

Pamiętać przy tym należy, że absolutnie nie wolno takich odpadów palić na naszych działkach. Co prawda ognisko możemy palić suchym drewnem, ale nie liśćmi czy mokrymi nadgniłymi gałęziami czy resztkami upraw warzywnych. Grozi za to kara od 500 do 5000pln grzywny.

Wszystkie drobne odpady z ogrodu są w ustawie traktowane jako biodegradowalne i należy je pakować do worków i albo wywozić na tzw. pSZOKi albo wystawiać do odbioru przez firmę trudniącą się wywozem odpadów komunalnych w gminie.

poniedziałek, 3 lipca 2023

W ogrodzie 06 - Lawenda

Występuje w naszych ogrodach i radzi sobie w tym klimacie wyśmienicie, choć nie każdy ją ma. Nie wszyscy też interesują się jej właściwościami i jakie korzyści nam daje.


Piszemy o niej teraz, nie tylko dlatego, że właśnie kwitnie i wydziela znane nam aromaty, ale też dlatego że jest bardzo skuteczna w odstraszaniu komarów.
Jeżeli w ogrodzie czy donicy pszczółki z lawendą zrobiły już swoje, to wystarczy przyciąć kwiaty i powiesić je albo na balkonie albo parapecie okiennym. Nawet więdnące będą przez jakiś czas skuteczne.

A jeśli szukacie innych sposobów na komary, to o jednym pisaliśmy wcześniej w poniższym poście:

sobota, 17 czerwca 2023

W ogrodzie 05 - Domek narzędziowy

Materiał kierujemy do wszystkich tych, którzy chcą się dowiedzieć, jak zabrać się do postawienia domku narzędziowego w swoim ogrodzie. Przedstawiamy jeden ze sposobów, który aktualnie realizujemy. Nie będziemy opisywać samej budowy, a jedynie etap początkowy - czyli jak się do tego zabrać i na czym osadzić konstrukcję.
Zanim zabraliśmy się za realizację projektu, sporo czasu zajęło nam przeglądanie YouTube w poszukiwaniu odpowiedzi, na pytanie: Jak zrobić to dobrze i stosunkowo tanio. Od dawien dawna, wiadomo, że obie rzeczy się wykluczają, bo nie da się dobrze i tanio, ale rozchodziło się o to, żeby znaleźć złoty środek. 
Według nas, ten zaprezentowany poniżej spełnia powyższe kryteria. W rezultacie postanowiliśmy zrezygnować z wbijania kotew, czy osadzania na posadzce z płyt. Zdecydowaliśmy, że wykonamy solidną betonową wylewkę.

niedziela, 14 maja 2023

W ogrodzie 04 - Renowacja trawnika

Specjalistycznych tekstów o renowacji trawnika w internecie jest bez liku. Fachowe słownictwo, wyszukany sprzęt, wszystkiego jest w bród. My po spędzeniu kilku godzin w telefonie, postanowiliśmy odrestaurować trawnik starym sprawdzonym sposobem "na dziadka".

Pech tak chciał, a właściwie to brak naszej wyobraźni spowodował, że jednego roku ulokowaliśmy basen w niefortunnym miejscu, gdzie wierzby zasłaniały nam zbyt wiele słońca. Nie mieliśmy innego wyjścia, jak zmienić miejsce w następnym sezonie, ale "ślad pobasenowy" pozostał. Ziemia została w pół roku wyjałowiona tak, że przez następny rok była twarda niczym skorupa i nic na niej nie wyrosło.


Więc przyszedł czas, by jej pomóc i odrestaurować na niej trawnik. Plan był prosty: spulchnić, zwilżyć, dotlenić i zasiać. Metoda "na dziadka" to szpadel w rękę i do roboty. Bez ciężkiego sprzętu, żadnych glebogryzarek. Na szczęście powierzchnia nie była wielka, ale rozłupanie ziemi i tak dało popalić przez 2h. 
Następnym niezbędnym etapem prac, było rozdrobnienie i zagrabienie ziemi.


Kiedy mamy do zbudowania trawnik od podstaw, to z reguły należy położyć na spód siatkę, chroniącą przed kretami i trochę drenującą. Nasz kawałek do odrestaurowania był tak niewielki, że położenie siatki mogliśmy sobie podarować. Żeby osiągnąć oczekiwany efekt, musielibyśmy cały trawnik budować od nowa.
A po trzech tygodniach od wysiania nowej trawy stan trawnika, wygląda jak poniżej:


Zaraz po wysianiu trawy warto ziemię obsypać piaskiem. Delikatnie z ręki, by zmylić ptactwo i zamaskować nasiona przed wyjadaniem. Nam pomimo piasku ptaki zjadły sporą część, co też widać na powyższym zdjęciu. Trawa wydaje się rzadka i niestety, będzie potrzebowała więcej czasu, by się odpowiednio zagęścić i wyglądać odpowiednio.

Na pocieszenie dla nas, w każdej chwili można dosiać kolejną trawę, nie ruszając ziemi i w ten sposób zagęścić trawnik. I tak najprawdopodobniej zrobimy w tym przypadku.

środa, 10 sierpnia 2022

W ogrodzie 03 - Budujemy z palet

Kryzys kryzysem, a nasza pomysłowość ...
... potrafi nas samych czasem wzbogacać.

Któregoś dnia ubiegłego przedwiośnia, zastanawialiśmy się jak zrobić porządek z pozostawionym samemu sobie tzw. "kompostownikiem". To miejsce w naszym ogrodzie, które od dawien dawna uchodziło za zsyp skoszonej trawy, popiołu i najróżniejszej maści obierek i wyplewionych z grządek chwastów. 
Żyjąc ze świadomością, że te działania nie przyniosły nam ani korzyści ani chwały, postanowiliśmy zrobić z tym porządek i obudować to "wysypisko" paletami, zasypać ziemią, obłożyć agrowłókniną i posadzić na tym tuje, żeby przy okazji zasłonić się przed nowo postawionym blokiem mieszkalnym.


Przy okazji naszej budowy, musimy zrobić porządek z przechodzącymi z sąsiedniej działki: bluszczem, dzikim winem i dzikim bzem. Na zdjęciu powyżej doskonale widać ile tego mamy do wycięcia.
Niektórzy mogą uznać, że to całkiem ładnie wygląda i tworzy klimat tajemniczego ogrodu, przykrywając przy tym stary mur z betonowych płyt. Niestety rośliny te, są na tyle inwazyjne, że zaczynają się już wić po trawniku i atakują drzewa owocowe w sadzie, zabierając im światło.
Pracy przed nami całe mnóstwo, ale konsekwentnie każdego roku, małymi kroczkami przywracamy właściwy porządek i dbamy w ten sposób o nasze otoczenie.

Po zakończeniu prac, przedstawimy Wam efekt finalny i sami ocenicie, czy warto angażować się w takie inicjatywy ;)

wtorek, 21 czerwca 2022

W ogrodzie 02 - Funkie

Od jakiegoś dłuższego czasu (kilka lat conajmniej) szalejemy na punkcie funkii - ozdobnych kwiatów ogrodowych, doskonale radzących sobie w mniej lub bardziej zacienionych miejscach. Zwykle sadzonych przy klombach, a w naszym przypadku np. dookoła altany. 


Właściwie to tak znana i popularna roślina ogrodowa, że chyba już wszystko o niej napisano. My dzisiaj poruszamy jej temat, bo poznaliśmy kogoś, kto pokazał nam, że liście funkii z powodzeniem można stosować do sałatek jako zamiennik sałaty czy gotować i przyrządzać podobnie jak szpinak. Wiele osób robi za ich pomocą gołąbki, ale tego jeszcze nie próbowaliśmy.

Funkie najlepiej spożywać do końca czerwca, kiedy to ich liście są jeszcze młode, miękkie i nie łykowacieją.

wtorek, 8 marca 2022

W ogrodzie 01 - Tulipany

Zima jaka jest każdy z nas widzi, a efektem tego są budzące się do życia i wychodzące z ziemi tulipany. 



Powinniśmy co prawda o nich napisać jeszcze poprzedniej jesieni, bo to właśnie wtedy sadzi się cebulki do zimowania. Przegapiliśmy moment przygotowań kwiecistego ogrodu do nadchodzącego sezonu, ale mamy nadzieję że nam to wybaczycie. A kolejne nasze wpisy na bieżąco opisujące prace w ogrodzie i zabiegi pielęgnacyjne zbudują bogaty bank wiedzy dla miłośników amatorów kwiatów i roślin ozdobnych.

Akurat dzisiaj - bardzo w temacie ;)


środa, 16 lutego 2022

Dokręcamy śrubę ;)

Pamiętacie może jak pisaliśmy o ziemi odzyskanej poniżej:
?

Wstyd się trochę przyznać, ale do tej pory niewiele się w tej kwestii zmieniło :( Najzwyczajniej pokpiliśmy sprawę odkładając ją na później. 
Tak się składa, że wg nas teraz jest najlepszy moment, by w ramach Wielkiego sprzątania uporać się i z tym tematem. Roboty będzie co nie miara, ale właśnie teraz większość chwastów i i dzikich jeżyn jest wyschnięta i żyje jedynie w bryle korzeniowej. Chcemy wykorzystać ten moment i pozbyć się tego wszystkiego nim zacznie się okres wzmożonej wegetacji. 



niedziela, 13 lutego 2022

Wielkie sprzątanie

Na początek wrzucamy kilka zdjęć poglądowych, które na naszym przykładzie dobitnie pokażą, że chyba każdy kawałek ziemi/ogrodu po zimie wymaga uporządkowania i poważnej kosmetyki.



W pierwszej kolejności posprzątamy liście. O tym, że warto je pozostawić na zimę pisaliśmy poniżej:
Połowa lutego to jeszcze trochę za wcześnie na takie zabiegi, ale z racji ilości prac jakie mamy do wykonania, nie możemy z tym dłużej zwlekać. 

Kolejnym ważnym punktem na naszej drodze będzie usunięcie wyciętego w poprzednim roku drzewa, co mogliście śledzić poniżej:


Na szczęście nie jest to stały element każdego roku, ale będziemy musieli znaleźć czas na to, by się z tym uporać stosunkowo szybko, żeby trawnik zdążył się przez wiosnę odbudować.

Do tego wszystkiego co powyżej, będziemy chcieli zadbać o rabatki kwiatowe w ogrodzie. Ale o tym wszystkim, co ma związek z kwiatami, będziemy pisali osobno.

Luty to także idealny moment na pielęgnację sadu, o której pisaliśmy poniżej:

Na zakończenie jeszcze dodamy, że równolegle będziemy przygotowywać warzywnik do nadchodzącego sezonu. Pamiętajcie, że niektóre warzywa warto już zacząć wysiewać z końcem lutego.

Jak widzicie pracy dużo, a czasu nie za wiele, bo niektóre rzeczy po prostu nie mogą czekać. Słońce jest coraz wyżej i jeżeli chcemy mieć to wszystko o czym pisaliśmy wyżej, to nie pozostaje nam nic innego, jak brać się do roboty.