Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraina wygasłych Wulkanów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraina wygasłych Wulkanów. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 października 2025

Raport grzybowy - z poszukiwania opieniek

Przed tygodniem rozprawialiśmy, dlaczego opieniek jeszcze nie ma. Minęło 7 dni i wybraliśmy się do lasu, by sprawdzić, czy coś się zmieniło.
Tym razem pojechaliśmy w okolice Wąwozu Myśliborskiego do Myślinowa. Jest tam las mieszany, w którym przed laty zbieraliśmy spore ilości opieniek. Kilka miejscówek (dwie, trzy) i kilka pełnych koszyków.


Grzybnia opieńkowa przez lata potrafi migrować, w kierunku bardziej sprzyjających miejsc - świeżo ściętych pni, które może eksploatować, dlatego sprawdziliśmy dzisiejszy las trochę szerzej.

Tym razem nam się nie poszczęściło. Opieniek nadal nie ma. Wygląda na to, że wciąż jest za mokro i za ciepło, by grzybnia w tym rejonie ruszyła. 

Nie pozostaje nic innego, jak czekać i wypatrywać wysypu, bo przecież kiedyś chyba nastąpi, prawda?


Ps: Innych grzybów jadalnych także brak.

sobota, 26 lipca 2025

Tam, gdzie skrzyp śpiewa, a krwawnica leczy

... z Krainy Wygasłych Wulkanów


Szła wolno, niemal bezszelestnie, choć gałęzie świerków ocierały się o jej ramiona jakby chciały zatrzymać. Las był tu gęsty, miękki, nienaruszony od dziesiątek lat. Nie było ścieżki - tylko mech, paprocie i dzikie kobierce skrzypu polnego, który bujał się w rytmie niewidocznego wiatru, choć powietrze stało nieruchome.

niedziela, 17 września 2023

O grzybach "na Wulkanach"

W ten weekend wybraliśmy się do Krainy Wygasłych Wulkanów, bo intuicja podpowiadała nam, że tam są grzyby. Lasu dużo, ludzi mało, a teren wilgotny na Pogórzu Kaczawskim, wobec tego wszystko mogło zagrać. Mogliśmy co prawda przestrzelić z lokalizacją i z tym też się liczyliśmy.
Na całe szczęście, intuicja nas nie zawiodła i możemy ogłosić, że pod Myślinowem (bo tam właśnie byliśmy) są podgrzybki i prawdziwki. Co prawda około 60% znalezionych grzybów była robaczywa, ale w lesie rosło tego tyle, że przywieźliśmy ze sobą dwa poniższe koszyki.



W następnym tygodniu polecamy tą miejscówkę, bo podgrzybki dopiero teraz wychodziły i wygląda na to, że grzybnia się rozkręca. A dla miłośników opieniek mamy dodatkową zachętę, bo znaleźliśmy pierwsze "maleństwa" na pniaku. Tam w najbliższym czasie na pewno będzie się działo.
Dokładna lokalizacja, o której piszemy, to lasy znajdujące się przy niebieskim szlaku pieszym na odcinku od rozdroża "Nowowiejski wąwóz" w stronę wsi Myślinów.


niedziela, 1 maja 2022

Majówka z namiotem

Z końcem kwietnia wyskoczyliśmy na włóczęgę z Jaśkowic Legnickich do Legnickiego Pola, a dalej Szlakiem Wygasłych Wulkanów przez Jawor.
Przeliczyliśmy się, bo z Jaśkowic do Pola szlak prowadził asfaltem, a dalej do Jawora bez zmian - 100% asfaltu na dystansie ponad 30km. Jeżeli ktoś z Was nosi się z zamiarem przejścia Szlaku Wygasłych Wulkanów, to buty trekkingowe przez pierwsze 25km się do tego nie nadają. Nas to w dużej mierze zgubiło. 

O walorach estetycznych czy krajoznawczych nie ma nawet co napisać. Do samego Myśliborza szlak wiedzie wśród pól i bezsklepowych wsi. Nie ma więc możliwości uzupełniania wody. Z czym opuścicie Legnickie Pole, będzie musiało wystarczyć do Jawora. Jedynym chyba ciekawym miejscem na szlaku jest Dolina Wierzbiaka, której sporą część przechodzi się niemal dookoła. 

Przed Myśliborzem szlak zmienia się diametralnie - Pogórze Kaczawskie robi swoje. Pierwszy wita Rataj i Organy Myśliborskie. Szlak co prawda mija je bokiem, ale można z rozdroża tam podejść szlakiem czerwonym. Dalej - jest już tylko ciekawiej.


Przemierzając żółty szlak w Krainie Wygasłych Wulkanów z namiotem, trzeba mieć na uwadze problem z zaopatrzeniem. Dlatego Jawor wraz z Młynem Wielisławskim stanowią kluczowe miejsca na całej trasie. 

niedziela, 6 marca 2022

Góra Wielisławka

Niewielka, bo ma 372m.n.p.m, lecz nietuzinkowa, bo owiana legendami i tajemnicami. Niepozornie wyglądająca na tle okolicznych wzniesień i położona z dala od większych miejscowości.
Na przestrzeni lat eksplorując Krainę Wygasłych Wulkanów naszą uwagę zwracały jedynie Organy Wielisławskie, znajdujące się u zbocza góry, których do teraz nie udało nam się odwiedzić.

poniedziałek, 17 stycznia 2022

Ile ma Okole? - zagwozdka Gór Kaczawskich

W styczniu przy 10 stopniach na plusie, można mówić o nieśmiałym powiewie wiosny. Błotniste lasy Gór Kaczawskich, przy takiej pogodzie nie mają nic wspólnego z zimą. Jedyną jej oznaką są bezlistne, brązowe drzewa i odrobina bieli powyżej 650m.n.p.m. Wykorzystaliśmy taki dzień na odkrywanie tego, co dla nas nowe i całkiem przypadkowo natknęliśmy się na zagwozdkę.

sobota, 7 sierpnia 2021

Raport jagodowo-grzybowy

W ostatnim czasie zapomnieliśmy o grzybach i nie interesowaliśmy się nimi specjalnie. Lecz ciągnie nas, jak wilka do lasu, więc pojechaliśmy podreptać wśród drzew. Wcześniej poszła w sieci fama, że w okolicach Bolkowa można znaleźć całkiem pokaźną ilość grzybów. Sprawdziliśmy dwie lokalizacje w sąsiedztwie tegoż miasteczka i żadna nie była trafiona. Tak pusto i sucho w lesie jak dziś, nie było od dawna. Z resztą sierpień, nigdy specjalnie nie był grzybowy, więc ta sytuacja nas nie dziwi.

Pierwsza lokalizacja, to las pod Wierzchosławicami w kierunku Pastewnika. Tam prócz tego, że są tylko śladowe ilości grzybów trujących, to jeszcze trafiliśmy na obszar aktywnej wycinki drzew. Drogi są błotniste, rozjeżdżone, a w poszczególnych sektorach zalegają konary i gałęzie ściętych drzew. Nikomu nie polecamy teraz się tam wybierać, bo i nie ma po co.


Druga miejscówa, to las za zamkiem Świny, przez który poprowadzone są szlaki turystyczne czerwony z zielonym. My wybraliśmy czerwoną ścieżkę i choć las na pierwszy rzut oka wygląda na "grzybowy", to także nie znaleźliśmy w nim nic jadalnego. Nic, prócz niezliczonej ilości jagód, które występują tam w ogromnych ilościach, dojrzałe, słodkie i czekające na zbiór.


Parkując samochód pod zamkiem, wystarczy przejść około 1,5-2km czerwonym szlakiem, a jagody same pokażą się z drogi. Jeżeli zastanawialiście się, czy jagody jeszcze są i nie wiedzieliście gdzie, to macie od nas gotową odpowiedź :)


sobota, 24 lipca 2021

Koźlarzownia grabowa

Dzisiaj króciutko z serii "Raport grzybowy" - byliśmy w lesie pomiędzy Muchowem a Nową Wsią Wielką.






Jak w tytule, znaleźliśmy same Koźlarze Grabowe, ale niestety wiele podeschniętych i bardzo wiele z lokatorami.


W sumie około 4kg, z czego 1,5kg czystych w ciągu 2h na dystansie 5km.

Ocenę czy warto - pozostawiamy Wam ;)


niedziela, 11 lipca 2021

Raport grzybowy

Zachwalaliśmy Wam kiedyś okolice Jeziorka Daisy i obrzeża ulic Wilczej i Lisiej w Wałbrzychu. Byliśmy tam wczoraj i las jest totalnie pusty. Nie napotkaliśmy jakichkolwiek grzybów - nawet trujących. W tamte rejony warto się w chwili obecnej wybrać jedynie na spacer lub na bieganie czy rower. Na grzyby jest tam jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

Jest jeszcze takie miejsce, o którym też już niejednokrotnie wspominaliśmy. Okolice Ruskiego Mostu między Muchowem, Nową Wsią Małą a Myślinowem. Tam też nie jest rewelacyjnie. Ale ...
... w trakcie trzech godzin chodzenia po lesie i na dystansie 7,5km zebraliśmy 2kg czystych grzybów. 


W zdecydowanej większości to efekt przypadku i szczęścia, bo trafiliśmy na dwie obficie owocujące grzybnie Koźlarza Babki. Reszta tego co znaleźliśmy, to incydentalnie występujące prawdziwki i Borowiki Ceglastopore. Podkreślamy raz jeszcze - incydentalnie. Las na pierwszy i drugi rzut oka wydaje się być pusty. W aktualnym stanie, jestem miejscem dla cierpliwie poszukujących i wytrwałych grzybiarzy.


sobota, 12 czerwca 2021

Zaglądamy za pierwszymi grzybami

Po pierwszych doniesieniach w internecie, o pojawiających się grzybach - sami wybraliśmy się do lasu, by sprawdzić ile w rzeczywistości tych grzybów jest.
Pojechaliśmy w okolice Ruskiego Mostu, do Krainy Wygasłych Wulkanów. Las od lat jest dla nas wymiernym źródłem informacji o występowaniu grzybów. Przeszliśmy około 7km, co zajęło nam niecałe 3h i znaleźliśmy jedynie dwie sztuki borowika ceglastoporego. 


W lesie jest mokro, ale poza znalezionymi okazami, rosło jedynie kilka grzybów trujących. Po maślakach, które potrafią obficie wysypać o tej porze, też nie było śladu.




Wygląda na to, że na Przedgórzu Sudeckim, czy Pogórzu Kaczawskim poza sporadycznymi przypadkami, grzybów jeszcze nie ma. W tamtym rejonie, pozostaje nam czekać na rozwój i regularnie zaglądać do lasu.

Zajrzeliśmy także do lasu pod Lubiatowem przy Rezerwacie Zabór, ale nie znaleźliśmy tam ani jednej sztuki. Nawet trujących nie ma. Las jest kompletnie pusty.




wtorek, 13 kwietnia 2021

Wleński trójkąt

Kraina Wygasłych Wulkanów jest na tyle rozległa, że według nas można chodzić po niej latami i odkrywać nowe ścieżki. Przed dwoma dniami odwiedziliśmy Wleń i jego okolice.

Wystartowaliśmy z Rynku zielonym szlakiem w stronę Ostrzycy, by następnie skierować się do Soboty i wrócić przez Park Krajobrazowy Doliny Bobru do miejsca startu.


Polecamy te rejony wszystkim tym, którzy tak jak my, lubią się powłóczyć po lasach, łąkach w otoczeniu górskiego, tudzież pagórkowatego krajobrazu. Szlaki nie są trudne technicznie, z łatwymi podejściami i niewielkimi przewyższeniami.

poniedziałek, 18 stycznia 2021

W okowach mrozu

W minioną niedzielę wybraliśmy się na Wieżę widokową na górze Dłużek 594m.n.p.m., znajdującą się na Pogórzu Kaczawskim w Krainie Wygasłych Wulkanów. Z racji tego, że pogoda była mroźna i oscylowała w okolicach -5st, a zalegający śnieg sięgał do kolan, to cel wędrówki okazał się wystarczająco wymagający.

Góra Dłużek nie jest wymagająca. Ani przewyższenia, ani temperatura nie stanowiły problemu. Przyczyną naszych kłopotów i przygód okazał się śnieg. W godzinach porannych był wystarczająco suchy, by przecierać szlak bez obaw. Ale z biegiem czasu stawał się coraz bardziej mokry i po nogawkach przedostawał się do butów, co skończyło się totalnym przemoczeniem stóp.

Dystans 12km z Dobkowa pokonany w około 3 godziny w pełnym śniegu bez stuptutów, to dla nas nauczka na przyszłość, żeby nie lekceważyć żadnej ścieżki zimą.

niedziela, 1 listopada 2020

Przygoda na "Wulkanach"

Niedziela miała być tym dniem weekendu, który będzie niósł ze sobą najlepszą pogodę. Co prawda nie padało, ale chmury wisiały nad nami i zarazem widmo deszczu. Udało nam się go uniknąć w godzinach porannych, ale w Wąwozie Myśliborskim dopadł nas za to wysoki stan wody w przepływającym potoku.

Czarny szlak jest tak poprowadzony, że trzeba się sześciokrotnie przeprawiać przez niego bez sztucznych ułatwień i kładek. Ryzyko zalania butów i przemoczenia stóp było wysokie. Raz nawet musieliśmy brodzić gołymi stopami, by zachować suche buty.

Każdy kto się teraz wybierze na tamtą ścieżkę, znajdzie odrobinę adrenaliny i elementy przygody. A to tylko jeden z siedmiu wąwozów w tamtym rejonie, w którym można przeżyć leśną przygodę.


niedziela, 11 października 2020

Myśliborska opieńkownia

O Krainie Wygasłych Wulkanów pisaliśmy już wielokrotnie. Dzisiaj pojechaliśmy przejść nowopowstałą ścieżkę.
Wystartowaliśmy z Myśliborza przez Wąwóz i dalej do Jakuszowej. Tam dotarliśmy do ścieżki spacerowej. Prowadzi ona do Siedmicy.


Więcej niestety nie jesteśmy w stanie o niej napisać, ponieważ wzdłuż jej przebiegu trafialiśmy na ogromne ilości grzybów: opieniek i maślaków oraz kani czubajki.

sobota, 5 września 2020

Leśne rozpoznanie

W ostatnich dniach głośno się zrobiło o coraz częściej pojawiających się grzybach. Prym wiodą Karkonosze, ale docierają również informacje o Rudawach Janowickich, czy Górach Wałbrzyskich i Górach Sowich. My postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda sytuacja w Krainie Wygasłych Wulkanów.


W lesie spędziliśmy 3,5h przemierzając około 7km. Prawdziwki i maślaki dopiero zaczynają się tu pojawiać. Jedno jest pewne, że pełną parą rusza wysyp. Pogoda jest sprzyjająca i jeśli utrzyma się taka przez kilka dni, to będziemy mogli śmiało ostrzyć noże.


Nam dzisiaj udało się zebrać około 4kg czystych grzybków, a drugie tyle musieliśmy zostawić zarobaczywione. Przy wysypie, wiadome jest, że zdrowych egzemplarzy będzie więcej, zatem w tych lasach można będzie liczyć na obfite zbiory.

środa, 15 lipca 2020

Ścieżka spacerowa "Leśna Przygoda"

W Nadleśnictwie LP w Jaworze, na terenie Krainy Wygasłych Wulkanów wytyczona została ścieżka spacerowa "Leśna Przygoda".


Prowadzi ona częściowo zielonym szlakiem przez Wąwóz Siedmicy i zawraca tworząc pętlę do miejsca startu. Całość zamyka się na dystansie około 10km. Byliśmy ciekawi, na czym polega "przygoda" i dlatego po raz kolejny wybraliśmy się w znane i lubiane przez nas tereny.

sobota, 2 maja 2020

Eksplorujemy wygasłe wulkany

By daleko nie jeździć, a zagwarantować sobie przyjemność z pieszej włóczęgi, wybraliśmy się po raz kolejny do Krainy Wygasłych Wulkanów.
Rozpoczęliśmy na zachodnich rubieżach Myślinowa, by początkowy odcinek przejść niebieskim szlakiem na Górzec, a dalej czerwonym do Bogaczowa.

poniedziałek, 21 października 2019

Kraina Wulkanów jesienną porą

Nie pisaliśmy jeszcze o tym, że ostatnimi czasy - już od ponad roku - jesteśmy zakochani w Krainie Wulkanów. Odwiedzamy te pagórki i wąwozy poprzecinane strumieniami, kilka razy do roku. Byliśmy w lutym tego roku, byliśmy i latem. Teraz przyszła kolej na jesienną odsłonę.
Dzisiejszy wpis jest właściwie do pooglądania, bo może się okaże, że zahaczy Wasze oko jakieś przecudnej urody miejsce, z poniższych fotek. A wtedy być może spotkamy się w tych niedocenianych przez wielu lasach.













sobota, 16 lutego 2019

Kraina Wulkanów

Wyjazd testowy na "wyrypanie" kilometrów i sprawdzenie aktualnych możliwości przed Sudecką Żyletą.
W nogach około 36km i kilka przygód, przez które skończyło się w sposób przez nas nieoczekiwany.


Spotkanie z wilkiem było dla Nas niecodziennym przeżyciem, bo stale monitorujemy komunikaty w internecie o siedliskach watach. Niestety nie doszukaliśmy się jakichkolwiek informacji o obecności wilków w Krainie Wulkanów. My możemy potwierdzić, że 12 lutego były.