Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogoda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogoda. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 sierpnia 2026

Betonowa patelnia

Miasto rozgrzane do białości przypomina rozżarzoną patelnię. Asfalt mięknie pod podeszwami, powietrze stoi w miejscu, a każdy oddech smakuje jak zupa z kurzu i spalin. W takim momencie człowiek oddałby wiele za podmuch chłodnego wiatru.

​Zamiast jednak szukać ratunku w klimatyzowanych klatkach, wystarczy odbić w bok, zostawiając za sobą miejski zgiełk, i wejść pod gęste sklepienie lasu, w którym czeka prawdziwe wybawienie - leśna rzeka.


​Wystarczy samo zbliżenie się do jej nurtu, by poczuć, jak temperatura drastycznie spada. Nawet nie trzeba zdejmować butów i wchodzić do wody. Wystarczy usiąść na brzegu. Wilgoć unosząca się z prądu, chłód ciągnący od wilgotnej ziemi i cień rzucany przez drzewa natychmiast robią swoje. Las i rzeka tworzą naturalny układ klimatyzacyjny, który w kilka minut resetuje przegrzany organizm.

Jeśli wobec tego, macie taką możliwość, to zamiast miejskiego skwaru, wybierzcie leśny mikroklimat. Czas wrzucić na luz i pozwolić, by dzika woda zrobiła swoje.

piątek, 29 października 2021

Ponownie wieje

Tej jesieni pogoda Nas nie rozpieszcza. Zaledwie kilka słonecznych dni to za mało, by mówić o Złotej Polskiej Jesieni. Co raz więcej bywa takich dni, jak dzisiejszy - wietrznych, powodujących nagłe zmiany ciśnienia i złe samopoczucie. Przykładem jest poniższy filmik z ubiegłego tygodnia, gdzie prędkość wiatru w porywach osiągała 80-90km/h.


A dzisiaj jest podobnie. I choć na tę porę roku temperatura jest przyzwoicie wysoka, to warunki pogodowe są nieprzyjemne. W ostatnich miesiącach obserwowaliśmy pogodę bardzo uważnie, ze względu na nasze zainteresowanie grzybami i na tej podstawie wnioskujemy, że tak wietrznej jesieni od kilku lat nie było. Pozostaje tylko czekać, by przekonać się czy to już koniec takiej pogody, czy jeszcze będzie wiało?

środa, 14 października 2020

Ciągle pada ...

Po kilkudniowych intensywnych ulewach mamy zalaną działkę. Podobnie nasz warzywnik wyglądał ostatnio przed około dziesięcioma latami.




czwartek, 2 lipca 2020

PostAzylowy stan

Odkąd z nie do końca zrozumiałych przez nas powodów, poluzowano restrykcje epidemiczne i dystans społeczny, nasz warzywnik będący do tamtej pory azylem, przestał być priorytetem.

Po wykonaniu niemal wszystkich wiosennych prac ogrodowych: porządkach, przygotowaniu gleby i siewie. Zostawiliśmy ogród z warzywnikiem samemu sobie, zaglądając od czasu do czasu, plewiąc i zbierając pierwsze plony.