Odcinek Bystrzycy zaczynający się w Kątach Wrocławskich (za cmentarzem) i kończący w miejscowości Skałka, to około 10 kilometrów rzeki o wybitnie zwałkowym charakterze, na którego pokonanie trzeba liczyć minimum 3 godziny ciągłej walki z przeszkodami. Trasa od samego początku weryfikuje przygotowanie i nastawienie, nie dając miejsca na spokojne, rekreacyjne rozgrzewanie się na otwartej wodzie.
Choć powszechnie uważa się Bystrzycę za jedną z trudniejszych rzek nizinnych i nazywa „polską Amazonką”, poziom trudności to kwestia indywidualna - dla jednych pokonanie tylu przeszkód w gęstwinie będzie trudem, dla innych czystą rutyną i „bułką z masłem”. Faktem jest jednak, że rzeka wymaga już jakiegoś doświadczenia w manewrowaniu kajakiem. Na całym dystansie znajduje się kilkadziesiąt drzew powalonych w poprzek koryta, a zatory wymagają stałej czujności - przeciskania się pod konarami, brania rozpędu na pnie, a przy niskich stanach wody również walki ze zdradliwymi mieliznami, które potrafią skutecznie unieruchomić kajak. Można tu oczywiście forsować "przenoski" wodą, ale to raczej zabawa dla bardziej doświadczonych amatorów kajakarstwa.
Krajobraz jest przy tym mocno zróżnicowany, bo kameralne, gęsto zalesione odcinki z wysokimi, podmywanymi brzegami i zwaliskami, przeplatają się z bardziej otwartymi fragmentami, gdzie rzeka płynie wśród wysokich traw i szuwarów. Stawka na tym dystansie rozciąga się niemal natychmiast, a na jakikolwiek oddech nie ma co liczyć zbyt wcześnie - kilkadziesiąt metrów bez drzew i mielizny, to tutaj bardzo długa przerwa na odpoczynek, a takie luźniejsze miejsca znajdują się dopiero na wysokości Małkowic, czyli pod sam koniec tego etapu.
Pomimo iż Bystrzyca nie należy do najczystszych rzek, a dystans 10 kilometrów może wydać się wielu osobom zbyt krótki na papierze, to jej autentycznie dziki charakter oraz nagromadzenie przeszkód, czynią z niej wyzwanie, które bez wątpienia warto podjąć.
Zdjęcia nie oddają właściwego charakteru rzeki, bo robione w bezpiecznych okolicznościach.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz