Kiedy mówi się „Mazury”, większość myśli od razu o jeziorach. O Śniardwach, Bełdanach, o żaglówkach i gwarnych przystaniach. Tymczasem prawdziwe serce Mazur bije gdzie indziej - w Puszczy Piskiej, największym kompleksie leśnym regionu. Ponad sto tysięcy hektarów borów i lasów, gdzie można iść godzinami i nie spotkać nikogo.
Warto teraz przeczytać - posty z poprzednich lat
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puszcza Piska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puszcza Piska. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 września 2025
czwartek, 21 sierpnia 2025
Raport grzybowy - mazurskie Babięta
Podczas pobytu na Mazurach, koniecznością dla Leśnej Szeptuchy było sprawdzenie, jak wygląda sytuacja z grzybami. Dlatego wybraliśmy się do lasu pod wsią Babięty, gdzie teren miesza się między podmokłymi zagłębieniami a suchszymi, piaszczystymi wzniesieniami.
Różnica okazała się wyraźna. W miejscach niższych, bliżej wody, grzybnia wciąż pracuje - pojawiają się maślaki, trafiają się koźlarze szare, dorodne prawdziwki, garść kurek i nawet kilka podgrzybków. W sumie po siedmiu kilometrach dreptania uzbieraliśmy niemal pełny koszyk.
Za to wyżej, dalej od wody - cisza. Ściółka sucha, mech kruchy, ziemia spękana. Grzybów tam praktycznie nie ma, las jakby zasnął, czekając na większy deszcz.
Wniosek z tego wypadu jest prosty: na Mazurach grzybów szukać trzeba tam, gdzie trzyma się wilgoć. W wyższych, suchych fragmentach lasu - grzybnia odpuściła, ale w niższych partiach wciąż potrafi wynagrodzić cierpliwego zbieracza.
Etykiety:
grzyby,
las,
lato,
Mazury,
Puszcza Piska,
raport grzybowy
Subskrybuj:
Posty (Atom)


