Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 sierpnia 2020

Biesy i Czady - #07

Na ostatni akt, wybraliśmy zdecydowanie mniej popularny szlak. Z racji tego, że przeszliśmy już wszystkie atrakcyjne połoniny, masywy i zdobyliśmy najwyższe szczyty po polskiej stronie Bieszczad - naszą uwagę zwróciła Fereczata 1102m.n.p.m z Rabią Skałą 1199m.n.p.m.

Wyruszyliśmy o 7:00 z Wetliny do wsi Smerek i tam znaleźliśmy czerwony szlak prowadzący do słowackiej granicy, gdzie znajduje się rozdroże szlaków pod Okrąglikiem.

środa, 26 sierpnia 2020

Biesy i Czady - #06

Bukowe Berdo, to połonina chętnie odwiedzana przez turystów z kulminacją szczytu o tej samej nazwie. Nie mogliśmy sobie przepuścić okazji i nie przejść całego upłazu. Ruszyliśmy z Pszczeliny-Widełki PKS.

I tu mała dygresja.

wtorek, 25 sierpnia 2020

Biesy i Czady - #05

Wczorajsza wędrówka, tworząca zamkniętą pętlę z Wołosate, uświadomiła nam kilka kwestii.


Po pierwsze, że nie warto tej ścieżki zaczynać od GSB, tylko od razu podchodzić niebieskim na Przełęcz pod Tarnicą. Przy błotnistym szlaku, bezpieczniej jest wchodzić, a szeroką szutrową drogą GSB schodzić. Dodatkowo lepiej schodzić kilka kilometrów leśnym traktem bez widoków, gdy chwilę wcześniej widziało się już wszystko to, co było do zobaczenia.

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Biesy i Czady - #04

Szczytowaliśmy na dachu polskich Bieszczad i nie tylko.

Sugerujemy sciszyć dźwięk, bo tam wiało :)

Jutro ma być wredna pogoda, to napiszemy o tej wędrówce więcej.

niedziela, 23 sierpnia 2020

Biesy i Czady - #03

Dzisiaj deszczowa pogoda. Przyszedł front, który niesie ze sobą burze, dlatego poświęcimy ten czas na rehę po wczorajszej wędrówce.


Przemierzyliśmy całą Połoninę Caryńską od parkingu w Brzegach Górnych do Ustrzyk Górnych, a stamtąd poszliszliśmy jeszcze na Wielką Rawkę 1307m.n.p.m i Małą Rawkę 1272m.n.p.m.

piątek, 21 sierpnia 2020

Biesy i Czady - #02

Z racji tego, że mieszkamy w Wetlinie, to na pierwszy ogień poszła niemal cała Połonina Wetlińska.

Zaczęliśmy o 6:50 żółtą ścieżką na Przełęcz Orłowicza, a stamtąd szybki skok na Smerek 1222m.n.p.m. i dalej z powrotem na Osadzki Wierch 1253m.n.p.m. żeby minąć Roha i zawinąć do Chatki Puchatka. Tu natrafiliśmy na reorganizację ruchu turystycznego. Przez to, że Chatka jest w rozbiórce, to szlak czerwony został przekierowany ścieżką alternatywną, a żółty zamknięty. Trochę przez to musieliśmy nadrobić, ale nie na tyle znacząco, by popsuło założony przez nas plan.


Ogólnie przeszliśmy pętlę nieco ponad 25km i zrobiliśmy ponad 900m przewyższeń. Pierwsze wyjście oceniamy jako bardzo udane i czekamy na kolejne wzniesienia do pokonania.

A teraz trochę z naszych spostrzeżeń. Po dzisiejszym dniu wiemy, że wyszliśmy za późno. By mieć dla siebie tę popularną część Bieszczad na trochę dłużej, należy wyruszać przed 6:00. O godzinie 11:00 jest już na szlakach tłoczno. Ludzi są tłumy i większość z nich idzie bez jakiejkolwiek wiedzy dokąd, jak długi jest szlak i bez czegoś takiego jak mapa.

Jutro pójdziemy w inne miejsce i też Wam o tym napiszemy ;)

czwartek, 20 sierpnia 2020

Biesy i Czady - #01

Nasz pierwszy meldunek z Wetliny po przyjeździe i szybkie spostrzeżenia:
- jest zasięg kom
- jest gdzie zjeść
- jest sklep spożywczy ABC
- jest sprawna komunikacja busami
- jest rzeka 

Ale nie ma:
- czynnej informacji turystycznej :(

Wetlinę wybraliśmy przez jej położenie i względny spokój. Nigdzie w Bieszczadach nie znajdziemy miejsca, z którego wszędzie będzie blisko. A Wetlina leży w centrum tych gór i można wszędzie szybko podjechać, nie robiąc przy tym wielu kilometrów.


W kolejnych dniach, możecie spodziewać się od Nas meldunków o naszych spostrzeżeniach i wszystkim tym, co Nas zaintrygowało.

Na przestrzeni najbliższych dni do przejścia mamy około 200km, zatem będzie się działo.

Ps. Na zdjęciu Karczma w Starym Siole.