Niemal dwa tygodnie temu, opublikowaliśmy post, jak policzyć kiedy będzie wysyp. I wygląda na to, że termin oszacowaliśmy idealnie. Dla lasów spod Wrocławia, wysyp miał ruszyć pomiędzy 15, a 20 września.
Warto teraz przeczytać - posty z poprzednich lat
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lubiatów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lubiatów. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 września 2025
piątek, 8 września 2023
Raport grzybowy z Lubiatowa
Pomyślicie, że trzymamy się jednego lasu i tylko o nim piszemy, ale...
... mamy istotny powód.
Ten las jest najzwyklejszym z lasów. Nie ma w nim nic szczególnego. Ani specyficznego ukształtowania, ani wyjątkowej melioracji czy nawodnienia. Uważamy przez to, że jest realnym odzwierciedleniem innych lasów i wskaźnikiem tego, jak grzybnia może rozwijać się w innych lasach nizinnych.
Po równo tygodniu od ostatnich opadów w tym rejonie las zmienił się diametralnie. Zaowocowała grzybnia prawdziwków i kozaków. W ciągu 6-ciu dni wyrosły dorodne okazy.
Wystartowały też (na razie nieśmiało) maślaki i zaczęły pojawiać się podgrzybki. W ciągu najbliższych dni, wg nas będzie tam wysyp. A że lasów nizinnych nie brakuje, to podobnie może być pod Oleśnicą, Twardogórą i również pod Przemkowem czy Bolesławcem.
Tam jednak nie zaglądaliśmy, więc nie łapcie nas za słowo.
Dzisiejszego ranka wyzbieraliśmy to, co jest w lesie od strony Lubiatowa w Gminie Miękinia. Dwa pełne kosze z poniższego zdjęcia w 3h po przejściu 6km.
Jednak z drugiej strony lasu od Szczepanowa, może tego być całkiem sporo - w końcu sobota dopiero przed nami - my się tam nie wybieramy ;)
Etykiety:
grzyby,
Lubiatów,
owoce lasu,
raport grzybowy,
wrzesień
niedziela, 3 września 2023
Raport grzybowy
Rozpoczął się wrzesień i do jesieni jeszcze daleko, ale pogoda ostatnio była w aspekcie grzybów łaskawa, więc postanowiliśmy zajrzeć do lasu.
Leśna Szeptucha podzieliła się tym razem kierunkami i część z nas wyruszyła na pogórze, a część w lasy na równinach.
Za Mokrzeszowem w lesie mieszanym, znaleźliśmy kilka kurek, prawdziwka, kilka maślaków i troszkę innych jadalnych grzybów.
Na kilka godzin chodzenia po lesie, to niewiele i nie ma mowy, by nazywać to wysypem.
Drugą lokalizacją był las pod Lubiatowem w gminie Miękinia - jedna z naszych stałych miejscówek. I w tych lasach sytuacja jest podobna. Przez 3h chodzenia, na dystansie 10km, w koszyku wylądował 1kg grzybów.
Z naszych obserwacji wynika, że aktualnie grzybnie owocują jedynie w lasach liściastych i mieszanych. Według nas nie ma najmniejszego sensu teraz, rozglądać się za grzybami w lasach iglastych - na to jest jeszcze za wcześnie - dzień jest za długi, a temperatura za wysoka.
Te dwa lasy, w różnie położonych miejscach Dolnego Śląska, pokazują że nie ma co liczyć na obfite zbiory, ale ...
... każdy kto lubi chodzić po lasach i jest to dla niego sposób na miłe spędzenie poranka, może śmiało jechać do lasu, bo z pustym koszykiem nie wróci. Pełnych wiader i dziesiątek kilogramów z tego nie będzie, ale na sos ze świeżych grzybów do obiadu wystarczy ;)
My, tą sobotą i pierwszymi zbiorami, zainaugurowaliśmy nasz sezon grzybowy. Będziemy od teraz bywali w lasach częściej i będziemy podsyłali Wam kolejne raporty.
Etykiety:
grzyby,
Lubiatów,
Mokrzeszów,
raport grzybowy
środa, 3 sierpnia 2022
Raport grzybowy
Miesiąc sierpień ma to do siebie, że zwyczajowo nie obfituje w grzyby - zwłaszcza w dolinach. My jednak nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy do "naszych" lasów nie zajrzeli. Od kilku lat mamy swoje miejsca, o których już wiemy bardzo wiele - o tendencjach wegetacji, o różnorodności gatunkowej i o wpływie pogody na runo leśne. Żeby tę wiedzę mieć bogatszą, nawet w takie dni jak te, zdarza nam się wpaść do lasu znanego, ale również zajrzeć gdzieś, gdzie jeszcze nas nie było.
W ubiegłą sobotę i niedzielę urządziliśmy sobie objazdówkę po lesie pod Lubiatowem, gdzie przeważają jagodziska i mchy, a nad nimi górują miejscami same sosny. Nie spodziewaliśmy się, że znajdziemy jakiekolwiek grzyby, ale chcieliśmy sprawdzić jak sucho/wilgotno jest w lesie i jakie są perspektywy na najbliższe dni czy tygodnie. Las nas nie zawiódł. Zachowuje się jak każdego roku o tej porze. Jest suchy i jedyne co udało nam się w nim znaleźć to dojrzewające jeżyny, trochę drobnych podeschniętych jagód i to co na zdjęciu poniżej:
Zajrzeliśmy również do lasu pod Grochotowem w powiecie świdnickim. Tam też jest sucho i niczego nie znaleźliśmy. Liczyliśmy co prawda, że może w trawach rosną nieśmiało Kanie Czubajki albo tzw. Kozia Broda. Ale się przeliczyliśmy.
Lasy nizinne nie są lokalizacjami grzybodajnymi w sierpniu i nasz rekonesans to potwierdza. Znalezienie grzybów możliwe jest w rejonach gór i pogórz. Wszędzie tam, gdzie wilgoci jest więcej, ze względu na niższe temperatury w nocy i punkt rosy. Ale w tamte lasy wybierzemy się dopiero za dwa, trzy tygodnie i wtedy dokładnie Wam napiszemy o aktualnej sytuacji.
Etykiety:
grzyby,
Lubiatów,
Miękinia,
owoce lasu,
raport grzybowy
sobota, 16 października 2021
Krótka notka o grzybach
W ostatnim czasie milczeliśmy w temacie grzybów, bo po prostu ich nie było. Znaleziona jedna czy dwie sztuki, to zdecydowanie za mało, by o tym informować. Teraz to się zmienia.
W lesie pod Lubiatowem wychodzą młode podgrzybki. Na chwilę obecną wygląda to na nieśmiały początek wysypu. W lesie jest wystarczająco mokro, ale najwyraźniej brakuje temperatury. Jeśli pogoda dopisze, to za tydzień może być całkiem obficie. Na zdjęciu poniżej uzbierany dzisiaj 1kg podgrzybka.
Dokładna lokalizacja:
Etykiety:
grzyby,
jesień,
las,
Lubiatów,
owoce lasu,
raport grzybowy
piątek, 10 września 2021
Kto rano wstaje ...
... ten ma grzyby.
Wyjechaliśmy do lasu o 6:00, bo nastawiliśmy się na obfity zbiór. Chcieliśmy w końcu nazbierać więcej grzybów, żeby część z nich ususzyć i mieć jakiś zapas na zimę. Dotychczasowe nasze wypady kończyły się na 2 kilogramach i w sumie to więcej było jeżdżenia, niż potem grzybów do jedzenia.
Dzisiejszym celem był lubiany i znany przez nas las pod Lubiatowem koło Miękini. Wcześniej w internecie czytaliśmy w większości narzekania, o tym że jest za sucho i musi popadać, żeby coś znaleźć. My się nie poddaliśmy tej narracji i pełni optymizmu, poświęciliśmy piątkowy poranek na wypad do lasu.
Od 7:00 rano do 11:00 nazbieraliśmy około 6kg podgrzybków, kilka prawdziwków, maślaków i koźlarzy. W większości to młode i małe okazy, ale trafiały się też rozwinięte osobniki. W znacznej przewadze grzyby były czyste. Na tą ilość, można przyjąć, że kolejne 2kg były robaczywe.
Dlaczego Wam o tym piszemy?
Bo dzisiejszy dzień, po raz kolejny nam pokazał, że nie wszystko co piszą ludzie w internecie jest prawdą. Spora część to narzekania, żale, a czasem domysły. Czasem wystarczy nie trafić na odpowiedni kawałek lasu i opinia o braku grzybów gotowa. Dlatego najlepiej naostrzyć nożyki, wyłożyć papierem koszyki i mimo pesymistycznych sygnałów z sieci, wyruszyć do lasu, by samemu się przekonać jak jest na prawdę.
Etykiety:
grzyby,
Lubiatów,
raport grzybowy
Lokalizacja:
Lubiatów, 55-330, Polska
sobota, 4 września 2021
Cynk grzybowy
W ubiegłym roku, 27 września pisaliśmy o miejscówie w głębi lasu. Dzisiaj Wam o niej przypominamy, bo byliśmy właśnie w tym lesie i zaczyna się w nim wysyp podgrzybków.
Jak na załączonym obrazku, zdecydowana większość to młodziutkie egzemplarze, ledwo co wystające z mchu. Ludzi też było całkiem sporo. Wiadomo jednak nie od dziś, że jak grzyby są, to każdy nazbiera. A wygląda na to, że do tygodnia czasu, grzybów może tam być całkiem sporo. Dzisiaj trzeba było się nałazić, żeby coś uzbierać. Nam w cztery godziny i prawie 9km wyszło jakieś 2kg czystych podgrzybków i raptem po kilka sztuk prawdziwków i koźlarzy. Wiele też, niestety było zarobaczywionych.
Dzisiejsze zbiory nie są teraz satysfakcjonujące pod względem ilości, ale las jest perspektywiczny i dlatego warto o nim pamiętać w najbliższych tygodniach.
A do tego jest przeładny :)
Etykiety:
grzyby,
las,
Lubiatów,
raport grzybowy
Lokalizacja:
Lubiatów, 55-330, Polska
poniedziałek, 26 października 2020
Będzie wysyp
Wczoraj pisaliśmy o tym, że wypuściliśmy się po kwarantannie do lasu. Ale celowo nie pisaliśmy o grzybach. Dlaczego?
Znajdowane przez nas podgrzybki były wielkości "mikroskopijnej". To co udało nam się dostrzec, zostawialiśmy w ziemi, żeby sobie wyrosło. Do domu zabraliśmy trochę większe okazy, choć tak na prawdę wszystko jest bardzo młode i świeże. Podczas 2-godzinnego spaceru w sumie zebraliśmy 2,1kg samych młodziutkich podgrzybków. Za dwa, trzy dni będzie można z lasu wynieść całkiem zacne ilości.
Dlatego zachęcamy i polecamy wszystkim środę lub czwartek, by wybrać się na grzyby do podwrocławskiego lasu obok wsi Lubiatów w Gminie Miękinia. Pisaliśmy o tym miejscu tutaj.
Ps. Ludzi we wczorajszy niedzielny poranek było bardzo dużo, bo naliczyliśmy ponad 20 samochodów na parkingu, a i tak udało się nie wrócić z pustymi rękami.
Etykiety:
grzyby,
jesień,
las,
Lubiatów,
owoce lasu,
raport grzybowy
Subskrybuj:
Posty (Atom)














