poniedziałek, 17 lutego 2020

Karkonoskie edukowanie Szeptuchy

Ostatnimi czasy mieliśmy okazję gościć w Domku Myśliwskim Karkonoskiego Parku Narodowego. Wykorzystaliśmy okazję i podpytaliśmy o kilka interesujących nas spraw, stacjonującego tam pracownika KPN. 

W kontekście organizacji Nocnej Włóczęgi #2, nasza nadzieja i oczekiwania dot. przejścia granią Karkonoszy zostały rozwiane. Zakaz nocnego wędrowania po parku jest zabroniony przez ustawę o Parkach Narodowych. To nie jest widzimisię i zła wola dyrekcji parku, a przepis odgórny. Obowiązuje on we wszystkich Parkach Narodowych, bez wyjątku. Wobec czego, pomimo chęci z naszej strony, nie przeprowadzimy Nocnej Włóczęgi szlakami polskich Karkonoszy.

Rozmawialiśmy także o występowaniu dzikiej zwierzyny na terenie parku i w jego otulinie. Nasze obawy co do spotkania z wilkami zostały podtrzymane. Nie musimy jednak obawiać się agresywnego zachowania ze strony tego groźnego osobnika. Ze względu na łagodne zimy, zwierzyna nie jest ani wygłodniała, ani przez to rozdrażniona, więc nie ma potrzeby atakowania turystów. Park jest stale przez pracowników monitorowany, a wszelkie sytuacje, zagrażające życiu lub zdrowiu ludzkiemu na jego terenie, są rejestrowane i pieczołowicie analizowane.
Park zdaje się być bezpiecznym i przyjaznym miejscem dla ludzi, choć często przez ludzkie towarzystwo jest nieprzyjazny zwierzętom. Obszary Parku zamykane dla potrzeb np. cietrzewia, to uzasadnione działanie na rzecz poprawy jakości ekosystemu, a nie utrudnianie życia turystom. Często niestety zapominamy, że jesteśmy tam gośćmi i to nie nasz dom, w którym możemy się panoszyć.

Zostaliśmy także zaznajomieni ze specyfiką klimatu Karkonoszy i na przykładzie ostatnich kilku akcji Górskiego Pogotowia przekonaliśmy się po raz kolejny, że te góry potrafią pokazać swój pazur i bywają w nich ciężkie warunki atmosferyczne, z którymi nie warto sobie pogrywać. Wśród wielu doświadczonych piechurów górskich, przemierzających wyższe pasma gór, takich jak Tatry, Alpy czy inne, panuje przekonanie, że Karkonosze to raptem namiastka prawdziwych gór. Przyznać musimy, że jeszcze kilka lat temu, mieliśmy ten sam mylny osąd. Co prawda nie spotkała nas żadna ekstremalna sytuacja w Karkonoszach, ale statystyki Górskiego Pogotowia nie kłamią - wypadki zdarzały się, zdarzają i zapewne będą miały miejsce w przyszłości.


Dlatego teraz zimową porą, przypominamy się Wam w tych kilku zdaniach, by podnieść bezpieczeństwo karkonoskich wędrówek, ale także zachęcić do odwiedzenia placówki edukacyjnej KPN, gdzie można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, o których tu nie napisaliśmy.

piątek, 14 lutego 2020

z Archiwum ... - #00 - Wprowadzenie

Rozpoczynamy cykl "z Archiwum ...", w którym kilka razy do roku, będziemy przybliżać swoje wędrówki z ubiegłych lat, które naszym zdaniem są godne polecenia. Będą to miejsca dla wielu nieznane, ale również takie, które są rzadko uczęszczane.


Nasze propozycje mogą być ciekawym rozwiązaniem, dla tych wszystkich, którzy nie mają pomysłu dokąd się udać, bo "wszędzie już byli". Przez pewien czas też mieliśmy podobne myślenie, ale zmieniło się to z czasem i żałujemy, że tak długo nam to zajęło. 

Góry w naszym kraju (choć nie tylko) są bardzo rozległe, ale nie zapominajmy, że nizinne tereny: dorzecza, lasy, też stanowią bardzo atrakcyjne turystycznie rejony. Dlatego materiał będzie zróżnicowany, przez co każdy będzie mógł dla siebie coś znaleźć.

Nie będziemy przepisywać żadnych przewodników, ani publikowanych wydawnictw. Wszystko co znajdziecie i znajdujecie do tej pory na blogu, jest i nadal będzie naszego autorstwa. Dlatego informacje będą "z pierwszej ręki" oparte na tym czego sami doświadczyliśmy.

środa, 12 lutego 2020

Zrzucanie zimowego balastu

Aktualna pora roku nie sprzyja aktywności fizycznej. Ci co mają w sobie wystarczająco dużo zaparcia, by uprawiać jakiś rodzaj sportu, czy być stale w ruchu, nie mają problemu odłożonych kilogramów przez zasiedzenie.

Według nas, druga połowa lutego i początek marca, to najlepszy czas, by zabrać się za zrobienie sobie sylwetki i zmienić przyzwyczajenie do nic nierobienia i własne nawyki żywieniowe.

Tak jak przyroda będzie się z wolna wybudzać, tak i my ludzie, stanowiący jej część, będziemy z przyrostem nasłonecznienia mieć więcej energii. Żeby ją dobrze spożytkować, warto już teraz zadbać o przygotowanie kondycyjne i zrzucenie kilku zbędnych kilogramów.

Na początek dobrze jest znaleźć sobie odpowiednią dietę, dostosowaną do umiarkowanego wysiłku fizycznego. Nie będziemy się tutaj rozpisywać, co najlepiej jeść i w jakich ilościach, bo to indywidualna kwestia. Ale damy Wam wskazówkę, która według nas jest w tym wszystkim najistotniejsza, a mianowicie: regularny trening. Na początku z niewielką intensywnością. Byle zacząć i przyzwyczaić organizm do wysiłku. A skoro pogodę mamy niezachęcającą do wyjścia z domu, to wystarczy zacząć od zwykłych ćwiczeń rozciągających i rozgrzewających mięśnie.

Sami właśnie zaczynamy ze zrzucaniem zimowego balastu i zakładamy plan rozruchu. Jest nam to potrzebne, by stosunkowo wcześnie rozpocząć sezon rowerowy i biegowy.

Wam też radzimy ruszyć się z przysłowiowej kanapy, bo to na pewno poprawi samopoczucie, a dodatkowo przyniesie wymierne korzyści.

wtorek, 11 lutego 2020

Waruneczki pogodowe

Aktualne warunki na Przedgórzu Sudeckim



poniedziałek, 10 lutego 2020

Kreci przesąd

Wśród wielu pośród nas istnieje przesąd, który mówi o tym, że jak krety ryją swoje kopce, to zimy nie będzie. Co prawda mamy jej drugą połowę  i zostało jej jeszcze ponad miesiąc - tej astronomicznej i kalendarzowej - ale przyroda lubi zaskakiwać, więc można już zauważyć oznaki wczesnego przedwiośnia.


Zdjęcie pochodzi z kąteckiego parku i to kolejny znak, który pozwala myśleć, że zima będzie łagodna lub nie będzie jej już wcale. Najbliższe tygodnie pokażą, czy przesąd sprawdzi się tym razem ;)