Ostatnio jesteśmy na blogu monotematyczni, ale sezon w pełni, więc nie możemy pozostać obojętni i milczeć o miejscach, w którym występują grzyby.
Wczorajszego dnia, wybraliśmy się po dwóch latach w Góry Krucze. Ruszyliśmy zielonym szlakiem z Lubawki, kierując się w stronę czeskiej granicy, docelowo na Kralovecky Spicak. Lasy tam są piękne, widoki ciekawe, więc zakładaliśmy, że dystans 20km w terenie górskim pozwoli nam się zrelaksować. Nic bardziej mylnego. Zaraz po pierwszym podejściu, już przed Rezerwatem Kruczy Kamień, znaleźliśmy pierwsze opieńki.
