sobota, 30 września 2023

Gospodarka zielenią

Jesień to taka pora roku, w której należy zainteresować się krzewami i drzewami na własnej działce. To najlepsza pora roku na sadzenie i przesadzanie. 

Rośliny po owocowaniu tracą liście i wchodzą w stan wegetatywny. To powoduje, że się łatwiej ukorzeniają i przyjmują. Jesienne nasadzenia są o tyle lepsze od wiosennych, że jest wystarczająco dużo czasu przed pierwszymi przymrozkami, a po zimie rośliny łagodniej wchodzą w kwitnienie i jest większa szansa, że zaowocują.


W październiku prócz sadzenia/pszesadzania, będzie też można pozbyć się drzew starych i "niepotrzebnych" (chorych lub zagrażających bezpieczeństwu). Krzewy wszelakiego typu możemy usuwać dowolnie, o każdej porze roku i bez zezwolenia. Natomiast drzewa, ze względu na okres lęgowy ptaków - od 15-go października do końca lutego.

Pamiętać przy tym trzeba, że nie każde drzewo można jednak wyciąć wedle uznania. Dla wielu będzie potrzebne pozwolenie z gminy. 
Jednak nie będziemy tu powielać powszechnie dostępnych informacji, tylko odsyłamy Was do wyczerpującego artykułu serwisu infor.pl Tam znajdziecie wyszczególnione przypadki drzew, z uwzględnieniem gatunków i ich rozmiarów.

Więc jeśli macie kawałek swojej ziemi i bierzecie się za porządki przed zimą, to najlepszy czas żeby naostrzyć siekierę, przesmarować piłę i przygotować szpadle. Bo właściwa gospodarka krzewo/drzewostanem jesienną porą, korzystnie wpłynie na otaczającą nas przyrodę w przyszłym roku.

środa, 27 września 2023

Jesienne porządki

Przyszła jesień i w niedługim czasie zacznie się nasza odwieczna "walka" z wszystkim tym, co leci z drzew - od owoców po liście. Do tego, jeśli mamy zagony warzywne, to po sprzątaniu zostaną nam resztki roślin w stanie rozkładu. 
Dlatego zarówno grabienie liści, jak i jesienne usuwanie resztek warzywnika (włącznie z przekopaniem ziemi - o czym pisaliśmy tutaj) pozwala uniknąć wielu chorób i rozwoju niebezpiecznych bakterii w trakcie procesów gnilnych. Takimi zabiegami uchronimy nasze trawniki oraz spulchnimy i zrekultywujemy glebę na zagonach.

Pamiętać przy tym należy, że absolutnie nie wolno takich odpadów palić na naszych działkach. Co prawda ognisko możemy palić suchym drewnem, ale nie liśćmi czy mokrymi nadgniłymi gałęziami czy resztkami upraw warzywnych. Grozi za to kara od 500 do 5000pln grzywny.

Wszystkie drobne odpady z ogrodu są w ustawie traktowane jako biodegradowalne i należy je pakować do worków i albo wywozić na tzw. pSZOKi albo wystawiać do odbioru przez firmę trudniącą się wywozem odpadów komunalnych w gminie.

niedziela, 17 września 2023

O grzybach "na Wulkanach"

W ten weekend wybraliśmy się do Krainy Wygasłych Wulkanów, bo intuicja podpowiadała nam, że tam są grzyby. Lasu dużo, ludzi mało, a teren wilgotny na Pogórzu Kaczawskim, wobec tego wszystko mogło zagrać. Mogliśmy co prawda przestrzelić z lokalizacją i z tym też się liczyliśmy.
Na całe szczęście, intuicja nas nie zawiodła i możemy ogłosić, że pod Myślinowem (bo tam właśnie byliśmy) są podgrzybki i prawdziwki. Co prawda około 60% znalezionych grzybów była robaczywa, ale w lesie rosło tego tyle, że przywieźliśmy ze sobą dwa poniższe koszyki.



W następnym tygodniu polecamy tą miejscówkę, bo podgrzybki dopiero teraz wychodziły i wygląda na to, że grzybnia się rozkręca. A dla miłośników opieniek mamy dodatkową zachętę, bo znaleźliśmy pierwsze "maleństwa" na pniaku. Tam w najbliższym czasie na pewno będzie się działo.
Dokładna lokalizacja, o której piszemy, to lasy znajdujące się przy niebieskim szlaku pieszym na odcinku od rozdroża "Nowowiejski wąwóz" w stronę wsi Myślinów.


czwartek, 14 września 2023

Przerabiamy owoce dzikiego bzu

Wcześniej o dzikim bzie pisaliśmy w kontekście preparowania wina z jego kwiatów:


Dzisiaj napiszemy, jak robimy sok z jego owoców.


Dziki bez ma to do siebie, że jego owoców nie powinno się spożywać na surowo, bo zawierają szkodliwe związki. Da się jednak przygotować go tak, by nadał się z powodzeniem do spożycia i jeszcze dodatkowo miał dla nas właściwości prozdrowotne. Przede wszystkim łagodzi bóle menstruacyjne,  działając rozkurczowo. Dlatego w takich sytuacjach, warto wypić w ciągu dnia 1 szklankę takiego soku. Dziki bez działa także przeciwgorączkowo i przeciwzapalnie, przez co dla wielu zimą staje się niezastąpionym wzmacniaczem organizmu.

Jak przygotować sok z dzikiego bzu?

Po zebraniu dojrzałych czarnych owoców, należy je dokładnie oberwać z baldachów i wymyć w letniej wodzie. Wszystko co mamy wsypujemy do garnka, dosypujemy cukru (wedle uznania) i gotujemy podgrzewamy do zagotowania, aż zrobi nam się gęsta papka, a owoce zaczną rozpadać (trwa to około 2h). Następnie przecedzamy całość, by pozbyć się pozostałości po owocach i "czysty" sok zagotowujemy ponownie (około 1h). Obróbka termiczna jest istotna, by sok możliwy był do bezpiecznego spożycia.
Tak wygotowaną ciecz, w razie potrzeby można jeszcze dosłodzić, rozpuszczając kolejną ilość cukru. W przeciwnym wypadku, jeśli smak jest zadowalający, wystarczy taki sok porozlewać do słoików i poddać pasteryzacji, by móc cieszyć się jego właściwościami zimą.

piątek, 8 września 2023

Raport grzybowy z Lubiatowa

Pomyślicie, że trzymamy się jednego lasu i tylko o nim piszemy, ale...
... mamy istotny powód.
Ten las jest najzwyklejszym z lasów. Nie ma w nim nic szczególnego. Ani specyficznego ukształtowania, ani wyjątkowej melioracji czy nawodnienia. Uważamy przez to, że jest realnym odzwierciedleniem innych lasów i wskaźnikiem tego, jak grzybnia może rozwijać się w innych lasach nizinnych.

Po równo tygodniu od ostatnich opadów w tym rejonie las zmienił się diametralnie. Zaowocowała grzybnia prawdziwków i kozaków. W ciągu 6-ciu dni wyrosły dorodne okazy.



Wystartowały też (na razie nieśmiało) maślaki i zaczęły pojawiać się podgrzybki. W ciągu najbliższych dni, wg nas będzie tam wysyp. A że lasów nizinnych nie brakuje, to podobnie może być pod Oleśnicą, Twardogórą i również pod Przemkowem czy Bolesławcem.
Tam jednak nie zaglądaliśmy, więc nie łapcie nas za słowo.



Dzisiejszego ranka wyzbieraliśmy to, co jest w lesie od strony Lubiatowa w Gminie Miękinia. Dwa pełne kosze z poniższego zdjęcia w 3h po przejściu 6km.
Jednak z drugiej strony lasu od Szczepanowa, może tego być całkiem sporo - w końcu sobota dopiero przed nami - my się tam nie wybieramy ;)