Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Warzywnik 21' - Cukiniowe szaleństwo

O cukinii nie pisaliśmy od dwóch lat. Pewnie dlatego, że w ubiegłym sezonie nie udało nam się wyhodować, ani jednej sztuki. Razem z ogórkami uprawy kompletnie nam się nie udały i nigdy się nie dowiemy dlaczego.
Za to w tym roku, warzywnik wynagradza nam ubiegłą porażkę z nawiązką, bo już teraz w lipcu, możemy śmiało stwierdzić, że plony są i będą obfite.


Wcześniej pisaliśmy o cukinii tutaj. O jej kiszeniu, o przepisie na pasztet i przy okazji relacjonowania tego co dzieje się w warzywniku. 
Dzisiaj chcemy Wam o niej przypomnieć, a dodatkowo zamieszczamy przepis na tzw. "kotlety" z cukinii, który znajdziecie w Szepkuchni.





poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Nowa cukinia w drodze

W ubiegłym sezonie, mogliście przekonać się, że jesteśmy namiętnymi fanami cukinii. Dlatego też i w tym roku wznawiamy jej małą plantację, ale na większą skalę.


Ilość roślin ze zdjęcia jest dla nas wystarczająca oraz pozwoli zaopatrzyć rodzinę i przyjaciół w takie ilości, by nikomu niezabrakło na bieżącą konsumpcję oraz weki na zimę. Nie prowadzimy działalności gospodarczej, ale jeśli możemy niewielkim nakładem sił, obdarować najbliższych zdrową żywnością, to dla nas czysta frajda.

Więcej o cukinii pisaliśmy tutaj




piątek, 2 sierpnia 2019

O cukinii raz jeszcze

Nie chcemy na blogu za dużo rozprawiać o kulinarnych aspektach życia, ale tak to już jest, że to co jemy ma bezpośredni wpływ na nasze zdrowie.
Dlatego dzisiaj nie będziemy pisali o cukinii w marynacie octowej, ale o cukinii kiszonej.
Nie jest to nowy wymysł, ale nie jest też powszechnie znany. A działa prozdrowotnie równie mocno jak kwaszona kapusta czy ogórki.
Nie wrzucamy do Szepkuchni przepisu na cukinię, którą my kisimy, bo trzymamy się w tym przypadku klasyki - identycznie jak z ogórkami.


Nigdy tego jeszcze nie robiliśmy, więc nie wiemy co nam z tego wyjdzie - czy będzie to smaczne -  ale  co najważniejsze, to że kiszona cukinia jest źródłem witaminy C oraz posiada mnóstwo właściwości, podnoszących odporność organizmu. Na zimę będzie jak znalazł.

sobota, 29 czerwca 2019

Cukiniowe pasztety


Kilka dni temu pisaliśmy, że pierwsze zbiory z warzywnika coraz bliżej. Pokazaliśmy dojrzewającą cukinię i to ona dzisiaj będzie główną bohaterką o pasztecie.

Ale zacznijmy od początku.
Z cukinią jest tak, że nie może zbyt długo dojrzewać i przerosnąć, bo najzwyczajniej przestanie być smaczna. Zebraliśmy więc pierwsze okazy w optymalnych rozmiarach i zastanowiliśmy się, jak urozmaicić sobie nasze menu, by po raz kolejny nie lądowało nam na talerzu leczo.
Przypomniało nam się jak pewnego razu w odwiedzinach u matki usłyszeliśmy o pasztecie z cukinii. Zabrzmiało co najmniej intrygująco, a że domowe pasztety bardzo miło kojarzą się na języku, to postanowiliśmy spróbować. A że to żeńska strona Leśnej Szeptuchy w kuchni prym wiedzie, to przepis i wykonanie damską ręką realizowane.

O cukinii piszemy, bo pomaga w przemianie materii, w wydalaniu toksyn, a do tego jest pełna potasu i niskokaloryczna, a przez to ostatnie, jest idealna, dla osób chcących stracić nieco na wadze. Nie ma w sobie specjalnych właściwości leczniczych, ale spożywanie na pewno wpływa prozdrowotnie.

Poniżej link:
Przepis na pasztet