sobota, 26 kwietnia 2025

Pojezierze Drawskie - Czaplinek

Wspomniane w tytule miasteczko, pomimo swoich walorów krajobrazowych i okolicznych jezior, ciężko uznać za turystyczne. Po za dwoma miejskimi kąpieliskami i jedną mariną "prywatną", nie wyróżnia się niczym szczególnym.



W mieście jest mały ryneczek, duże rondo z przystankiem PKS, kilka lidlów, biedronek i stacja paliw. Ale my wybraliśmy to miejsce na swoją bazę wypadową, z jednego względu - na jego centralne położenie do całego Pojezierza Drawskiego. Będziemy stąd jeździć na północ do Połczyna-Zdroju, na południowy-wschód do Zdbicy, ale także w kierunku zachodnim do Złocieńca.
Pierwotnie mieliśmy eksplorować te dzikie przyrodniczo tereny na rowerach, ale ostatecznie ze względu na pogodę, przemierzać będziemy je pieszo. Przez to i kilometrów i ciekawych miejsc zobaczymy mniej, ale za to z perspektywy, która odda nam urok najpełniej.


wtorek, 1 kwietnia 2025

Pierwsze prace w warzywniku.

Początek kwietnia, to ten moment kiedy warto pochylić się nad pierwszymi siewkami warzyw.
W ramach przypomnienia, wrzucamy zajawkę.



czwartek, 9 maja 2024

Rezerwat przyrody Wda - Trzebiocha

Jako, że żywo interesują nas kajaki, nie mogliśmy przejść obojętnie obok tematu spływów, raftingu i rzek, które to umożliwiają.

W Loryńcu są zlokalizowane miejsca do zwodowania kajaków i ma tu początek jeden z najpopularniejszych odcinków spływu Wdą do samych Wdzydzów Kiszewskich.


Dlatego drugiego dnia pobytu w Borach Tucholskich, to stąd wyruszyliśmy na poniżej przedstawioną pętlę.

sobota, 4 maja 2024

W ogrodzie 08 - Siła mrozu

Przed tygodniem puściły przymrozki i zima odeszła w siną dal, ale rośliny dostały po tyłku i do dzisiaj widzimy tego efekty.


Z orzechów w tym roku już nic nie będzie. Nawet jeśli odbiją jakieś drobne listki, to owoców nie będzie. To samo z dębem.

środa, 1 maja 2024

Wdzydzki Park Krajobrazowy

Wdzydzki Park Krajobrazowy, przez wielu uznawany jest za Serce Kaszub, a oddalona o 15km od niego Kościerzyna, za ich stolicę - nie Gdańsk i nie Kartuzy.


Ostatnie dni kwietnia, przed majowym weekendem, przeznaczyliśmy na krainę bezludnych lasów i jezior. Przemierzyliśmy kilkadziesiąt kilometrów, napotykając raptem kilkoro ludzi. Dla nas to idealne okoliczności do wypoczynku. Uważamy się za miłośników lasu, a na wodzie lubimy spędzać czas wiosłując kajakami.