sobota, 25 września 2021

Raport grzybowy - W dolinach coś drgnęło

Grzyby, a zwłaszcza opieńki zaczynają schodzić z gór. Znaleźliśmy ich niewielkie ilości w lesie pod Grochotowem. Nadal jest tam zbyt sucho dla innych grzybów, więc trudno o maślaki czy podgrzybki.


W tej misce powyżej znalazło się około 1,5kg czystych grzybów. Na 3h chodzenia po lesie, to jednak za mało, by mówić o wysypie. 
Mamy też przecieki, że opieńki pokazały się w podkąteckich dorzeczach Strzegomki i Bystrzycy, choć tam na razie w śladowych ilościach. Jest to jednak sygnał, że z dnia na dzień sytuacja może się poprawiać i tam, też niedługo pojawi się wysyp.

Nadal jednak prym wiodą góry. Na wysokości od 600 do 800m.n.p.m opieniek jest ogrom. Przykładem może tu być otulina Karkonoskiego Parku Narodowego, gdzie ilości tych grzybów idą w setki kilogramów na niewielkich przestrzeniach. Nie ma nawet potrzeby schodzić ze szlaków, bo młode piękne osobniki są na wyciągnięcie ręki.


Podejrzewamy, że miejsc tak obfitujących w opieńki na Dolnym Śląsku jest bardzo wiele, bo i gór nam nie brakuje. Dlatego wszystkim miłośnikom tych "blaszaków" sugerujemy obierać właśnie kierunek sudecki.

czwartek, 23 września 2021

Wieczór z orzechami

Wczorajszy ostatni dzień lata, a właściwie wieczór, poświęciliśmy orzechom. To wyraźny sygnał ze strony przyrody, że wchodzimy w jesień. My mamy ten luksus, że te z poniższych zdjęć mamy ze swojego ogrodu. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by przespacerować się po okolicy i znaleźć powszechnie stojące drzewa orzecha włoskiego. Z leszczyną jest o wiele trudniej, bo jednak występuje rzadziej, ale można ją czasami znaleźć w parkach czy zagajnikach. W ostateczności pozostaje zakup w sklepie, choć ceny są powalające.



W orzechy, czy to włoskie czy laskowe, warto się zaopatrzyć na zimę, bo nie od dziś wiadomo, że są idealnymi dodatkami do ciast, czy deserów. Są też tacy, co robią z nich bardzo zdrowotne nalewki spirytusowe. Zwłaszcza z młodych (w łupinie) orzechów włoskich, choć gorzka w smaku, potrafi skutecznie pomóc z problemami żołądkowymi. 
O właściwościach prozdrowotnych obu orzechów, moglibyśmy się rozpisywać całymi dniami - tyle ich jest. Po krótce tylko napiszemy, że mają antyoksydanty, witaminy A,B,C i E, kwasy omega-6 i omega-3 oraz wiele, wiele więcej. Warto też wiedzieć, że są tłuste i  posiadają wiele kalorii, ale zawierają za to błonnik pokarmowy hamujący apetyt, dzięki czemu z powodzeniem stosuje się je w diecie stabilizującej szczupłą sylwetkę. 


Różne są sposoby przechowywania orzechów. My zdecydowaliśmy się na świeżo je wyłuskać i od razu zamrozić w woreczkach. Można oczywiście trzymać je w skorupkach w suchym miejscu, a najlepiej chyba w papierowych torebkach.

W tym roku, będziemy jeszcze pisać o orzechach, ale tych dębowych, zwanych potocznie żołędziami. Z nich też można mieć wiele korzyści. 

wtorek, 21 września 2021

Szprycer

Szprycer to drink, który składa się z wina i wody gazowanej w stosunku 1:1. Najlepiej do tego nadają się wina białe, mocne i o niezbyt bogatym smaku. Zazwyczaj z jednego lub dwóch owoców, które samo w smaku jest zbyt słodkie.


Przed kilkoma miesiącami pisaliśmy Wam, że będziemy fermentować nastawę z kwiatów dzikiego bzu. Po pierwszym obciągu, klarowało się przez ostatnie dwa miesiące i wczoraj zlewaliśmy je do butelek. Wcześniej sprawdzaliśmy smak i wiedzieliśmy, że będzie nieco za słodkie, ale celowo pozostawiliśmy takie, bo nadaje się idealnie na szprycer.

Drink tego typu gasi pragnienie, a latem wieczorową porą, przy wysokich temperaturach potrafi lepiej schłodzić i nawodnić od klasycznego piwa.

niedziela, 19 września 2021

Szczodra Oleszenka

Dzisiaj wybraliśmy się na Przełęcz Sulistrowicką, trochę pochodzić i sprawdzić przy tym, czy i tam znajdują się już pierwsze opieńki, o których coraz głośniej w sieci.
Od przełęczy zaczęło się klasycznie, czyli totalnie pusto, ale im dalej w las, tym ciekawiej. W okolicy Góry Oleszenki trafiliśmy na wiele młodych grzybni opieńkowych i niekiedy tak młodych, że część pozostawiliśmy. Niewielkie owocniki, które za kilka dni będą pięknymi grzybami, idącymi swoją masą w kilogramy. 



Każdy kto ceni sobie opieńki, może śmiało wg nas jechać tam w najbliższych dniach, bo na pewno jest tam jeszcze wiele nieodnalezionych przez nas grzybni, które już owocują. Nie jest to jeszcze pełen wysyp i trzeba się trochę nachodzić, ale wytrwałość popłaca. Opieńki w tamtych lasach są.


Poniżej zamieszczamy nasz dokładny ślad. Tam gdzie nawracaliśmy łukiem, znaleźliśmy grzyby i pozostawione przez nas młodziutkie osobniki.


sobota, 18 września 2021

Niezwyczajnie o kapustach

Weszliśmy właśnie w sezon na kapustę głowiastą. Wielu z nas jest nauczonych przez starsze pokolenia, żeby przygotować sobie zapas kapusty kiszonej na zimę. Nie jest to niestety już powszechna praktyka. Zwłaszcza w większych miastach, gdzie życie ma nieco inną dynamikę i większość ludzi goni za tym, co trendy.
Łatwiej i szybciej kupić taką kapustę w sklepie, ogólnie dostępną i od ręki.
Niestety takowa sklepowa, zawiera niepotrzebne cukry, a na dodatek można trafić na zupełnie niejadalny "shit".

Kapusta własnej roboty, ukiszona prosto z pola, to zupełnie inna jakość. A ukiszony z warzywnika jarmuż, to przy tym "cosmo quality".
Tyle, że jarmużu nie kisi się klasycznie w samej soli i marchewce. A preparuje się odpowiedni macerat.


W Szepkuchni zamieściliśmy przepis na kiszony jarmuż, który można z powodzeniem stosować do zup, czy jako dodatek do bigosu.
Warto wspomnieć, że zimowe menu wzbogacone o różne kapuściane kiszonki, to potężny zastrzyk witaminy C, zwiększonej przez to odporności i większej energii na walkę z chłodem i powszechnie dominującą nocą.