poniedziałek, 18 października 2021

Warzywnik 21' - Końcówka sezonu

Kończy się sezon. Większość plonów już zebraliśmy. Jedyne co pozostało, to okopowe warzywa: buraki, pietruszka, seler i por. O tej porze roku mogłoby się wydawać, że w warzywniku już niewiele jest do zrobienia. A to błędne myślenie. Dopiero teraz po zebraniu ostatnich upraw, należy przystąpić do robienia przedzimowych porządków.

Część prac już wykonaliśmy, bo mamy przekopany spory kawałek ziemi, który wcześniej obsialiśmy rzepakiem na poplon, ale ...
... prócz tego pozostaje nam jeszcze odchwaszczenie reszty zagonów i usunięcie pozostałości po roślinach warzywnych, które stają się środowiskiem chorobotwórczym.  Pozostające w ziemi warzywa okopowe musimy wykopać jeszcze przed pierwszymi przymrozkami. A do tego zostaje nam poprzycinanie, przesadzanie i dosadzanie krzaków porzeczek i malin. Przeprowadzić też musimy zabiegi pielęgnacyjne ziół, a dodatkowo w całym ogrodzie pousuwać schorowane pędy i gałęzie drzew, roślin ogrodowych i kwiatów.
Ostatnio pisaliśmy o liściach i ich możliwości wykorzystania do użyźnienia gleby, ale prócz tego - musimy jeszcze wykonać ostatnie koszenie trawników. 

To, o czym wspomnieliśmy do tej pory, jest tylko częścią tego, co powinno być zrobione. A przy takiej pogodzie jak teraz i zwyczajowo co raz krótszym dniu, wiemy że ciężko nam będzie zrobić coś więcej. Ale jeśli Wy dysponujecie czasem, to zadbajcie sobie już teraz o lepszy warzywnik w następnym sezonie i:
- zbierzcie warzywa okopowe,
- usuńcie pozostałości roślin warzywnych,
- pozbądźcie się chwastów,
- użyźnijcie i przekopcie ziemię,
- usuńcie schorowane pędy krzewów,
- poprzesadzajcie/poprzycinajcie krzewy owocowe.

sobota, 16 października 2021

Krótka notka o grzybach

W ostatnim czasie milczeliśmy w temacie grzybów, bo po prostu ich nie było. Znaleziona jedna czy dwie sztuki, to zdecydowanie za mało, by o tym informować. Teraz to się zmienia.

W lesie pod Lubiatowem wychodzą młode podgrzybki. Na chwilę obecną wygląda to na nieśmiały początek wysypu. W lesie jest wystarczająco mokro, ale najwyraźniej brakuje temperatury. Jeśli pogoda dopisze, to za tydzień może być całkiem obficie. Na zdjęciu poniżej uzbierany dzisiaj 1kg podgrzybka. 


Dokładna lokalizacja:


piątek, 15 października 2021

Lecą liście z drzew

Do niedawna popularne było spalanie liści w ognisku, ale czasy się zmieniły i zwyczaje też. Teraz to, co jesienią zrzucą drzewa, zwyczajowo zagrabiamy, pakujemy w worki i wynosimy jako bioodpady. Warto jednak zastanowić się, czy nie lwykorzystać liści w innych pożytecznych celach.

Jednym z nich jest użyźnianie gleby. Przekopaną ziemię jesienią, należy przykryć szarymi niezadrukowanymi kartonami i przysypać skoszoną trawą wraz z liśćmi. To wszystko będzie przez zimę się rozkładało, a wiosną po kolejnym przekopaniu, będzie stanowić bogaty zastrzyk mikroelementów i składników odżywczych dla plonów. Liście, to naturalny nawóz organiczny.

Kolejnym przykładem wykorzystania liści jest budowa "zimowego domku" dla jeża. Nie wszyscy lubią takie towarzystwo w ogrodzie, ale Ci którzy są pozytywnie nastawieni, mogą w prosty sposób pomóc przezimować zwierzęciu. Wystarczy na zagrabionej stercie liści ustawić drewnianą skrzynkę do góry dnem, wyciąć wejście w ściance, dobudować prowizoryczny tunel, przykryć wszystko folią i przykryć gałązkami z liśćmi. Powinno to mniej więcej wyglądać tak:


Jeże goszcząc w naszym ogrodzie, wyjadają ślimaki skorupkowe i pomrowy, a także owady. Dlatego warto zastanowić się dwa razy, czy na pewno opłaca się przeganiać takiego gościa.

wtorek, 12 października 2021

Podstawy biwakowania - Miejsce

Piesze wędrówki długodystansowe to zazwyczaj kilka dni marszu i trzeba wtedy przenocować. Rzadko się zdarza, że po drodze trafimy na jakieś pole namiotowe. Wtedy pozostaje albo wynajęcie pokoju albo nocowanie "na dziko".

Rozbicie biwaku należy zacząć od znalezienia odpowiednio wyznaczonego do tego miejsca. Każdy kawałek ziemi należy albo do właściciela prywatnego albo do Skarbu Państwa. Właściwie za każdym razem trzeba mieć zgodę na korzystanie z czyjejś własności. Ze strony Skarbu Państwa nadzór prowadzą Lasy Państwowe, a te określiły miejsca przygotowane do biwakowania, a także zasady korzystania z lasów w obowiązującej Ustawie o lasach z 1991r.
Z tego względu należy wybierać marszrutę tak, by te udostępnione miejsca uwzględniała.

Nie wolno biwakować w miejscach, które nie są do tego przeznaczone. 

Zdarzają się jednak albo różne sytuacje awaryjne albo niesprzyjające warunki atmosferyczne, w których trzeba się zatrzymać, bo nie ma ani czasu, ani możliwości na poszukiwanie odpowiedniego miejsca. Co wtedy zrobić?

Biwakować, ale:
- w miejscu, gdzie drzewa rosną rzadziej, a jeszcze lepiej na łące pod lasem,
- nie korzystać z otwartego ognia (kuchenka polowa, ognisko) jeżeli nie jest to absolutnie konieczne,
- nie karczować miejsca na nocleg,
- nie budować szałasów,
- nie hałasować,
- ze świadomością, że nie jesteśmy u siebie, a w gościnie,
- pozostać tylko tyle czasu, na ile to konieczne,
- pozostawić po sobie porządek,

Stosując się do powyższych zasad, damy świadectwo szacunku dla otaczającej nas przyrody, a ewentualne spotkanie z właścicielem terenu może okazać się dla nas nie takie straszne. W uzasadnionych przypadkach można z reguły liczyć na wyrozumiałość ze strony Służby Leśnej, aczkolwiek bywa z tym różnie.

niedziela, 10 października 2021

Truskawkowe poletko

Dwa lata temu, poświęciliśmy czas i włożyliśmy trochę wysiłku, by zadbać o truskawki, które wcześniej rosły przez lata pozostawione same sobie pod starym orzechem. Przesadziliśmy je w nowe miejsce i dokupiliśmy przy tym kilka sadzonek. W tym roku dały nam duże plony, bo z zagonu około 6m2 uzbieraliśmy kilka kilogramów soczystych słodkich owoców. W nowym miejscu jest im tak dobrze, że zaczęły nam się same nasadzać młode pędy. Podstawową pielęgnację przeprowadziliśmy, przycinając przerośnięte liście, o czym pisaliśmy tutaj
Postanowiliśmy pójść za ciosem i przeznaczyć kolejny kawałek ziemi na truskawki. Musimy jednak się Wam do czegoś przyznać. Przegapiliśmy termin relokacji młodych sadzonek. Powinniśmy to zrobić najpóźniej do połowy września, a zachłyśnięci ostatnio grzybami, kompletnie zapomnieliśmy o truskawkach. Chcemy pomimo tego spróbować jeszcze w tym roku powiększyć poletko, robiąc to ze świadomością, że może zakończyć się to klapą.
Niedawno pisaliśmy Wam o nawożeniu ziemi ziarnem rzepaku. Zasialiśmy go z myślą, by przekopać ziemię przed zimą i przygotować ją do wiosny pod zasiew warzyw. Teraz doszliśmy do wniosku, że nie ma co dłużej zwlekać i przekopaliśmy część tej ziemi na truskawki.


O tej porze roku, czyli w drugim tygodniu października jest spora szansa, że sadzonki jeszcze się przyjmą. Najprawdopodobniej w przyszłym roku, nie dadzą obfitych plonów, ale w kolejnych latach powinno już być wszystko ok.


Żeby nie pozostawiać młodych sadzonek w ziemi narażonych na szkodniki, chwasty i przymrozki, skorzystaliśmy z agrowłókniny. O korzyściach nie będziemy się rozpisywać, bo są oczywiste. Piszemy tylko dlatego, że warto czasami wydać kilkadziesiąt złotych i nie mieć później pojawiających się problemów w postaci chwastów i innych nieprzyjemności.