Truskawki sadzimy, podlewamy, a z końcem czerwca dojrzewają i trafiają słodziutkie na stół. Ale to nie koniec. O krzaczki truskawek należy odpowiednio zadbać. Jeżeli chcemy uchronić ogród i same truskawki od chorobotwórczych bakterii i grzybów, to do dwóch tygodni po zbiorach trzeba przyciąć ich liście.
Tego typu pielęgnację wykonujemy na roślinach 2-3-letnich. W pierwszym roku młode truskawki są odporne na takie zagrożenia, a przez to bezpieczne.
Przycinać można za pomocą nożyczek, małego sekatora, ostrego noża, czy nawet sierpem, jak niegdyś nasze babcie i dziadkowie. Tnie się na wysokości 5-7cm nad ziemią i koniecznie pozostawia kolejne świeżo wyrastające liście. Jeżeli nie potrzebujemy nowych sadzonek, to również przycinamy rozłogi.
Tak przycięte, zostawiamy do późnej jesieni, by raz jeszcze przyciąć je przed zimowaniem. Po tych zabiegach, możemy bez obaw czekać do kolejnej wiosny i zdrowych, słodkich owoców.
Uwaga!
Jeżeli chcemy uzyskać nowe sadzonki z rozłogów, to najlepiej je ukorzeniać właśnie teraz w lipcu. Z tak wcześnie posadzonych roślin uzyskuje się już w następnym roku wysokie plony bardzo dorodnych owoców. Jesienią struktura korzeniowa młodych truskawek będzie już rozwinięta, a ziemia odpowiednio wilgotna, by zaprojektować nową świeżą plantację na przyszły rok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz